pixel

sevilla (Spain) / sewila (Hiszpania)

2007.08.11










hej dotarlem po 6 dniach stopem i rowerem do sewilli.... trafilem tu gdyz akurat mialem stopa w moja strone do portufgalii a kierowca hiszpansko jezyczny podwiosl mnie w okolice i dojechalem pociagiem z zamiarem zarobienia pare groszy rabiac fire-show na pociag prawie pod granice portugalska... no i wjechalem na spontana do sewilli... od razu poczulem przyjazna atmosfere :) piekne stare miasto poogladalem z widoku jadacego roweru a gdy sie sciepnilo zaczalem przygotowywac sie do pokazu.... pomachalem ogniami przed kafejkami na starym miescie ktore pònoc jest najwieksze w Europie... ludzie sypneli kaska mimo zakazu kelnerow dawania jej i odbierania. potem na placu przy katedrze gotyckiej dluzszy pokaz choc juz mniej ludkow i przechodzacy sami, ale okazali zainteresowanie i taksowkasz tez dorzucil euraka, zreszta pogadalaismy sobie troche jak i z innymi.
nesamowita rzecz sie przytrafila mi kiedy zaczalem szukac noclegu w jakims parku... otuz nagle zauwazylem ogromna grupe alternatywnych ludkow zonglujacych i cwiczacych fire-show jak i innych punkow, rasta i sharps :) od razu zachcialem sie zapoznac wiec wstapilem do pubu po piwko i...... nie moglem uwierzyc swoim oczom, gdyz przed nimi ukazala sie Rachael, bardzo dobra znajoma Jurka z berlina jak i moja rowniez gdyz podruzowalismy w polsce ukrainie i niemczech razem. Stanelismy jak deby z zaduma czy to napewno aby nie sen...powaznie minute wlepialismy oczy w siebie bo nikt z nas nie mogl uwierzyc w to :) dla mnie spontany sa najmilszymi chwilami w zyciu hehe
od razu rachael pìwko zapodala i zapoznala mnie z licznymi znajomkami, popiwkowalismy i podrinkowalismy lazac to tu to tam po alternatywnych miejscowkach, od punka, rege po techno i transy az do 8 godzinki ranka nastepnego dzionka :) bylismy caly czas na zewnatrz na ogramnym plazu, ktory zwykl byc miejscowka dla elter ludkow, az do momentu kiedy policja z pelnym ekwipunkiem kaskami i palami zaczela o 2 rozganiac ludzi gdyz od kilku miesiecy jest nowe prawo zakazujace odwieczne picie alkoholu na zewnatrz. dlatego zaczelismy lazic po klubikach w stylu zaka, sfinksa, mojave, koponiery. musze tu zauwazyc i spostrzec ze tutaj jest inna klima wsrod ludzi znajacych sie jak i nieznajacych. tu ludzie sie caluja i sciskaja na dowidzenia i powitanie kazdego dnia jakby nie widzieli sie kilka lat i byli najlepszymi ziomkami i ziomalkami :) no i dopadlo mnie tez jak na rege i drum and bass w klubie jednym...rachael kontynuowala przedstawianie kolejnych niezliczonych znajomych w jednej z grupek no i podaje wszystkim reke jak na powitanie a panna sie dziwi ze podaje reke...hmmm mysle sobie pewnie nie maja zwyczaju podawac reki kobietom, a ona nachylona czeka az w koncu ja ucaluje te 2 razy jak w ich wlasnie zwyczaju czy jak kto woli w raju hehe (w polsce to by w leb sie dostalo haha)
wyladowalem u allego od rachael i po raz pierwszy raz od tygodnia spalem w lozku :) a teraz korzystam z netu... dzis idziemy na sklot tutejszy a przedtem robie weganski obiad dla wiekszej ekipy w domu u rachael... a wegan i wegetarian tu sporo :)
no to ciag dalszy nastapi jak i opowiesci z podrozy stopem i rowerem ze stuttgartu do Sewilli
no i wrzuce mnostwo ciekawych fotek
wiec czekajcie i zagladajcie :)
ps wlasnie zjdlismy smaczny sniodanio obiad z rachael bo przyszla do nas :)
okazuje sie ze teraz gdzie spalem i pisze jest to takze sklot :) od 13 miesiecy wielkie mieszkanie jest zajete, przedtem wspollokator allego placil za czynsz poprzedniemu wlascicielowi, ale kiedy sie zmienil wlasciciel to zrezygnowal i zajal mieszkanie, sprawe wniosl nowy wlasciciel do cywilnego sadu i za 2 miesiace musza opuscic lokum (ciekawe jest to ze nic im nie grozi jak w czasie tym sie wyprowadza)
pozdrawiam

incredible thing happened yesterday... i came to
Sevilla spontaneously (after 6 days hitch-hiking and cycling from Stuttgart- i will write stories later) because the driver dropped me
nearby and i decided to visit Sevilla on the way to
Portugal and do fire-show collecting some money for
the train to Spanish portuguese border. i came and did
the fire show after that i went around the city looking
for a place to sleep and suddenly i saw a big group of
people juggling and practicing fire show so i wanted
to meet them and went into the bar for a beer and....
i couldn´t believe my eyes.... i met the only one
person i know from Sevilla and it was one of these
friends who i go on well so much :) it was like a
dream and we stared at each other for a minute without
saying anything because it wasn´t real for us :)
after that Rachael (introduced me her friends and we
spent great time drinking and visiting many
alternative places in Sevilla till 8 o´clock morning
crashing Rachael friend´s home for sleeping :)
today we are going to the squat and before i am doing a
vegan dinner for many people at home :)
soon lots of interesting photos will apper here from my travel
Bold Text
Italic Text
UnderLine Text
URL Link

Name
URL
Enter the code to the right below
Captcha

Views: 546
 
pixel
« 2007.08.10
 
pixel
2007.08.12 »
pixel