You are either already subscribed or there was an error
Your entry has been submitted
Sorry, your entry could not be submitted
Kolejne wiesci z podrozy Granada ---> Dragon Festival---> Raw Food Rainbow
2008.04.14
bylem na Dragon Free Festival w malowniczych gorach
Andaluzji w regionie Las Alpujarras. Po kilku dniach
ruszylem w kierunku wybrzeza, lecz po 10 km tylne kolo
nawalilo. ostatnim razem zamienilem caly dobry srodek
poprzedniego rozwalonego kola do kola z wolnego
warsztatu na sklocie. okazalo sie ze jest za stare i szprychy poszly. ciagnalem dalej rowerem. w pewnym
momencie w gorach o waskiej kretnej drodze zaczal sie
ogramny wiatr... o ile nie wichura... bo wialo na maxa
mocno ze nawet mnie powiewalo do gory :)
zaczalem stopowac i za jakis czas panna sie zatrzymala
w klimatach alternatywnych. podwiazla mnie do wybrzeza
i dalej. O rozwalonym kole pojechalem 20 km do miasta
Nerja spiac nocke po drodze.
Z miasta Nerja, mialem jechac do Malagi i kupic kolo i
ruszyc dalej. Tylko jak to bywa w mojim zyciu spotyka
mnie sporo szczescia.
po kolei juz kupilem bilet do malagi po napisaniu
kilkunastu prosb o przenocowanie mnie w tamta noc w maladze.
aoutobus mialem o 20:40.
zapytalem sie kolesia z kasy czy tez jedzie do
algesiras autobus. odpowiedzial ze tak, ale o 11 rano
nastepnego dnia.
wiec posstanowilem przespac sie na lawce lub
przeczytac ksiazke przez noc czekajac na transport do
Algesiras.
Pam w kasie oddla mi kaske za bilet do Malagi, zanim
zapytalem sie o zwrot :)
Wiec otworzylem ksiazke i zaczalem czytac. po jakims
czasie podjezdza van na francuskich rejestracjach
wypelniony ludzmi z zapypytaniem o Raw Food Rainbow
Gathering. Mieli po angielsku napisana droge jak dojsc
tam. odpowiedzialem ze nie wiem gdzie to, ale ze z
przyjemnoscia tam sie udam i zapisalem
charakterystyczne nazwy i punkty by tam dojsc w dzicze
Natury. Doslownie 5 slow kluczowych zapisalem bo sie
spieszyli wyczerpani majac male dziecko. Uradowalem
sie bardzo z Rainbow. Szczegolnie dlatego, ze Rainbow
z surowa dieta weganska bez alku, dragow i petow no i
ze nie musialem spac na lawce :)
ZAczalem szukac miejsca na wlasna reke z rowerem o
kole z peknietymi szprychami wyladowanym tabolkami
prowadzac go po skalistych terenach wzdluz rzeki. Stalo
sie coraz bardziej dziko i w pewnym momencie
zrezygnowalem, by sie przespac i z rana szukac, gdyz byla juz noc.
Nagle gdzies uslyszalem ciekawy odglos kobiety
(westchniecie jak podczas kochania sie) i zawolalem
ola po hiszpansku. powtorzylem i uslyszalem taka sama
odpowiedz ola. Dziewczyna za jakis czas ujawila sie
mym oczom i powiedziala ze potknela sie i chwile jej
zajelo by wstac. okazalo sie, ze byla z Rainbow i
ruszylem towarzyszac pannie z Bulgarii. Juz bylo za
pozno by na ostatnim etapie pod gore wspiac sie z nia
bo wszyscy spali juz, wiec zostalem na dole w pieknej
dolinie nad rzeczka w towarzystwie ciekawych znanym i
nieznanym mi odglosach przeroznych zwierzat. Niby
miateczko 5 km od tego miejsca, a totalna dzicz :)
Nastepnego ranka wybralem sie w gore na Rainbow po
przeinteresujacej nocy z odglosami natury spiac pod
golym niebem tylko w spiworze bo noc byla cieplutka.
Co za cudowne miejsce zobaczycie na fotkach, ktore
wlasnie laduje na bloga :)
Zdecydowalem zostac na rainbow z bardzo ciekawymi
ludkami i przejsc na surowa diete weganska :) Jak na
razie 5 dzien i czuje sie przedobrze zajadajac
organiczne bio owoce, warzywa, orzechy i inne
straczkawe jak i kasze namoczone, jak i sezam czy
slonecznik. Takze okoliczne dzikie rosliny zajadam.
Bylismy na spacerze po okolicznych terenach i koles
wskazywal jadalne rosliny, kwiaty i owoce... taki
survival workshop :)
Druga noc spedzilem na dole nad rzeka, gdyz mam rower
rozwalony i bagaz. rozstawilem namiot jak i inne
nowoprzybyle ludki na rainbow, ktorzy przyjechali
vanami. z rana o 8 budzi mnie guardia civil, ze nie
mozna kampingowac. kazda wladza zyc przeszkadza.
wiec jest bardzo pieknie, a robie banki w bardzo
turystycznym miescie z nieciekawa energia turystow z
wielkiej brytanii. w sensie puste ludki. Raz zrobilem
banki jak przyjechalem w niedziele do Nerja miasta i
straz miejska powiedziala ze nie moge zbierac kasy i
mam sie zwijac. potem troche czasu w inny dzien
wieczorem bankowalem ale bylo witrznie i banki sabo
szly wiec w kapeluszu pojawilo sie 1,60 euro.
Ale za to w poniedzialek mialem ciezki dzien przez 2,5
godziny non-stop bez odpoczynku bankowalem, az rece
bolaly. Za to w kapeluszu naliczylem 35 i pol euro :)
Dzis robilem banki na plazy i w poprzednim miejscu....
11 i pol euro
wiec na bardzo debre mocne kolo uzbierane i na internet
:)
tutaj nie maja dobrego kola wiec bede jechal w
niedziele po rainbow do malagi autobusem 40 km i tam
przenocuje u kogos z couchsurfing i kupie porzadne kolo tylne w koncu.
no to na tyle
pozdrawiam serdusznie wszystkich
a po maladze chce odwiedzic rowerem komune gdzie ludzie
weganie zywia sie surowizna bo jest po drodze :)