You are either already subscribed or there was an error
Your entry has been submitted
Sorry, your entry could not be submitted
Opowiesci z Rainbow jak i spontaniczne pomysly na dalsza podroz :)
2008.04.19
dzis 11 dzien na weganskiej surowej diecie mi stuka :)
dzis takze sie konczy rainbow, ale zostaje do jutra na pewno..... bo jeszcze sporo awokado, chirimoyi, pomaranczy i wiele zieleniny do zjedzenia zostalo. Dzis mamy party pozegnalne, potem jutro ludzie sie rozjezdzaja albo przenosza na hipisowska plaze. Ja zobacze. Dzis zadzwonie do couchsurferek dwoch ktore zgodzily sie mnie przenocowac 2 tygodnie temu zanim znalazlem sie na rainbow i spytam czy moge zostac u nich. Do Malagi jade autobusem z Nerja kupic bardzo mocne tylne kolo. Zapewne sie wykosztuje, ale nie ma to znaczenia jesli na bankach stukam sporo kaski nie pytajac sie o nia, tylko skoncentrowany puszczam, robie banki z kapeluszem obok :) od wyjazdu z Granady stuknalem okolo 140 euro :) dzis w niedziele 46,50 euro doputy straz miejska pojawila sie i powiedziala by przestac. Moj rekord zarobienia tylu kaski na wyjezdzie w jeden dzien :)
W Maladze tez popuszczam banki. Jest mozliwosc ze zamienie kolo tylne ze znalezionego roweru przez innego cykliste z Rainbow i pojade rowerem do Malagi.
Na surowej diecie czuje sie super, nie trzeba mi duzo snu. budze sie juz jak jeszcze nie ma switu, ale ze ludki spia ta przesypiam troche jeszcze. Spie bez namiotu mimo ze mam. Lubie przestrzen i spac pod golym gwiezdzistym niebem :)
Po Maladze ruszam do Algeciras i do Maroka.
Zobaczymy ile w tej Afryce zostane, bo jak wiecie lub jeszcze nie, mam jeszcze 2 mozliwosci kontynuowania podrozy.... wybrac sie do Turcji na Ecotopie w sierpniu (moja znajoma koordynuje bike tour z Serbii przez Bulgarie) lub dolaczyc sie do zalogi zeglarskiej, ktora zaakceptowala mnie jako czlonka zalogii. Najpozniej musze do nich dolaczyc w pazdzierniku na Karaibach albo wczesniej w Portugalii czy Kraju Baskow. Plyna dwoma 8,5 metrowymi zaglowkami do Poludniowej Ameryki a potem do Nowej Zelandii by wspierac wolnosciowe, antyautorytarne ruchy i spolecznosci.
Ale chcialbym podrozowac po Afryce prez dlyzszy czas, wiec jak bedzie tak bedzie.... na podjecie decyzji o innej opcji mam czas... choc znajac moje zycie zawitam na afrykanski kontynent na dlugo skoro Europa przetrzymala mnie prawie 9 miesiecy.
Pozdrawiam ludkow znajomych i nieznajomych
peace and posietive vibes
Luki
PS W Granadzie znalazlem telefon, o ktorego nikt sie nie upominal, a w dodatku w prezencie moglem przez 6 dni dzwonic gdzie tylko chcialem po calym swiecie i gdzie tylko sie dodzwonilem rozmawiajac z wieloma przyjaciolmi i dobrymi znajomymi.... az 7 dnia ktos zerwal umowe i gwiazdka sie skonczyla :)