Join Photoblog!
pixel
« 
pixel
«  
  »
pixel
S M T W T F S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28
 »
pixel

American Heart Association Annual Meeting - Orlando

2011.02.27
pixel
#1
Bilety z naszej długiej podróży
pixel
#2
Na lotnisku w NYC mieliśmy dużo przygód - 1,5 godziny czekaliśmy na informację czy będzie dla nas miejsce w samolocie do Paryża
pixel
# 3
Gdzieś nad Atlantykiem
pixel
# 4
Gdzieś nad Stanami Zjednoczonymi
pixel
# 5
Część salonowa naszego apartamentu hotelowego
pixel

Redakcyjna podróż do Orlando w 2011

Gdy spoglądam na trasę jaką pokonaliśmy aby trafić na obrady American Heart Association to upewniam się w przekonaniu, że to zajęcie dla amatorów długich biegów z przeszkodami.

Nasza trasa w obie strony była następująca: Warszawa - Amsterdam - Atlanta - Orlando - Nowy York - Paryż - Warszawa. Początkowo organizatorzy konferencji prasowej przewidywali 1 dniowy pobyt na konferencji prasowej i trochę czasu mi zajęło wytłumaczenie, że możemy się spóźnić przy takim grafiku podróży i nie dojechać na czas. Po dłuższych dyskusjach udało się ustalić, że musimy przyjechać jeden dzień wcześniej aby być na czas i wypełnić swoje obowiązki dziennikarskie.

Podczas przesiadki w Amsterdamie pobraliśmy słynną lekcję od pracownika odpytującego podróżnych przed wpuszczeniem na pokład samolotu lecącego do Stanów Zjednoczonych na temat kim jesteśmy dla siebie. Pierwsze pytanie jakie otrzymaliśmy brzmiało:
-Kim jesteście dla siebie?
Szefowa naszej 3 osobowej delegacji odpowiedziała:
-Jesteśmy kolegami.
-A kiedy widzieliście się ostatni raz prywatnie? - zapytał się dociekliwy pogranicznik.
-Nie spotykamy się dla celów prywatnych, okresowo ze sobą współpracujemy i wtedy się spotykamy - odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
-Aaaa, to wy nie jesteście kolegami, lecz robicie razem biznes - oznajmił pograniczny ekspert od spraw relacji między ludźmi.

Szok dla organizmu odpytywanych był spory, ale gdy patrzę z perspektywy czasu to pewnie pracownik ów zadawał kolejne pytania z scenariusza postępowania, którego został nauczony na odpowiednich szkoleniach. Pytania zadawane na granicy amerykańskiej robią duże wrażenie na odpytywanych, ale należy na te pytania odpowiadać spokojnie i zgodnie z faktami, wtedy wywiera się pozytywne wrażenie.

Pokonawszy trudy konwersacji, lotu transatlantyckiego, przecwałowaliśmy przez wielkie lotnisko w Atlancie i dotarliśmy w końcu do Orlando wieczorową porą. W hotelu byliśmy przed północą. Nie był to koniec niespodzianek, obsługa recepcja ani rusz nie mogła zrozumieć, że w tej podróży towarzyszy mi mój mąż będący w tej podróży także kolegą z pracy i usiłowano zakwaterować nas w oddzielnych pokojach. Dopiero przekazu krótkich treści w krótkich zdaniach udało mi się to wytłumaczyć kto kim jest tym razem na potrzeby zakwaterowania w hotelu.

Tłumaczenie brzmiało mniej więcej tak:
Ja jestem Mrs Knypl. To jest Mr Knypl. Pracujemy razem jako dziennikarze, ale także jesteśmy małżeństwem. Musimy zamieszkać w jednym pokoju.

Szczęśliwie udało mi się przekonać recepcjonistkę dlaczego chcę zamieszkać w jednym pokoju z kolegą z pracy i w końcu dotarliśmy do naszego pokoju hotelowego.


2 Comments
finbarr Like the last shot !
finbarr · 2011-02-27: 09:28
livelovelaugh I find it amazing that you saved your tickets and boarding pass. Nice shots. :)
livelovelaugh · 2011-02-28: 01:07
You must be logged in to comment!
Views: 927
pixel
Tagged: atlanta us cardiology medicalconferencesworldwide medicine
« 
pixel
 »
pixel