Join Photoblog!
pixel
« 
pixel
«  
  »
pixel
S M T W T F S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
 »
pixel

59. Kongres neurologiczny w Dusseldorfie

2011.03.09
pixel
# 1
Taki odgrodzony kawałek korytarza nazwano press roomem!
pixel
# 2
Scenka z wystawy kongresowej
pixel
# 3
Poprosiłam dziewczynę obsługującą stoisko o zrobienie mi zdjęcia na pamiątkę. Dziewczyna okazała się dobrym fotografem!
pixel
# 4
Kabina prysznicowa na środku pokoju
pixel

# 5
Moje kongresowe ID

pixel



Jak nie stracić majątku wskutek nadaktywności własnego telefonu komórkowego?


Kongres o stwardnieniu rozsianym oraz konferencja prasowa na ten temat były powodem mojego wyjazdu do Düsseldorfu. Wylot miał miejsce 9 września 2009 roku rano. Lot krótki, w towarzystwie trójki innych dziennikarzy piszących o medycynie do znanych tytułów prasowych. Mieszkaliśmy w hotelu Innside Düsseldorf Seestern przy Niederkasseler Lohweg 18a.

Gdy przyjechaliśmy koło godziny 11:00 do hotelu, nasze pokoje nie były jeszcze dostępne, więc zostawiwszy bagaż pojechaliśmy dokonać rejestracji na kongresie. Koszt taksówki podzielony na 4 osoby nie był dolegliwy, chyba po kilko euro wypadło nam zapłacić za ten przejazd. Po zarejestrowaniu się obejrzeliśmy wystawy, bowiem obrady rozpoczynały się dopiero następnego dnia. Na wystawie urządzonej w trochę innej stylistyce niż kongresy kardiologiczne można było obejrzeć różne modele nerwów i mózgu obrazujące, na czym polega stwardnienie rozsiane. Gdy wróciliśmy do hotelu, nasze bagaże były już w pokojach i tu niespodzianka.
***
Internet dodatkowo płatny! Jak to bywa w takich razach, cena zbójecka. Powiedziałam sobie – never! Zbójców nie wspieram. Zadzwoniłam do domu i przez chwilę porozmawiałam. Komórka jest więc najbardziej niezawodnym gadżetem w podróży. Odpowiednia, z wszystkimi zakresami, bez złośliwego oprogramowania ściągającego pocztę co 15 minut lub nadająca komunikaty o pogodzie, które generują kilkutysięczne rachunki.
Jeżeli ktoś jest miłośnikiem smartphona, powinien dla zdrowia finansowego monitorować wysokość rachunku na stronie www operatora lub wyłączyć funkcję automatycznego łączenia się z Internetem.

Hotel Innside jest w typie, za którym nie przepadam – nadmiernie wystylizowany, zimny, a na środku pokoju przezroczysta kabina prysznicowa. Czego to ludzie nie wymyślą!
Wieczorem na starym mieście było spotkanie wszystkich dziennikarzy obsługujących kongres, ale uznałam, że nie jest to zajęcie obowiązkowe.

Następnego dnia pojechaliśmy kolejką elektryczną, a potem autobusem kongresowym do centrum na obrady. Wdać taka już jest poetyka wszystkich centrów kongresowych, że muszą być zlokalizowane gdzieś w krzakach na obrzeżu miasta. Spotkałam przedstawicieli z Polski, wystawiali prace posterowe.

Press room był marny – jakiś kawałek korytarza odgrodzony od wystawy, bez dostępu bezprzewodowego do Internetu, wyposażony w dwa komputery z minionej epoki. Wczesnym popołudniem była konferencja prasowa, a następnego dnia wieczorem sympozjum o postępach w leczeniu stwardnienia rozsianego.

Przeglądam swoje notatki z tych spotkań – pierwszy opis kliniczny SM był już znany w 1421 roku, a pytanie o przyczynę tego schorzenia pozostaje wciąż bez odpowiedzi. Do Warszawy wróciliśmy 11 września rano.

Düsseldorf był też miejscem, gdzie poszerzyłam swoją wiedzę o pojęciu szok kulturowy oraz przekonałam się, że nie wszystkie dworce w Niemczech są tak piękne jak Hauptbahnhof w Berlinie. Poznałam też w praktyce, jak multi-kulti zmienia krajobraz miasta.



2 Comments
finbarr Fantastic set !!
finbarr · 2011-03-09: 02:52
pandka Lekkie pióro!
pandka · 2011-03-09: 07:23
You must be logged in to comment!
Views: 748
pixel
Tagged: dusseldorf germany travel
« 
pixel
 »
pixel