Join Photoblog!
pixel
« 
pixel
«  
  »
pixel
S M T W T F S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 »
pixel

128. Pragnienie trzeba ugasić albo wycieczka na warszawską Pragę

2011.05.17
pixel
# 1
Akcenty patriotyczne
pixel
# 2
... widziane z oddali...
pixel
# 3
... i z bliska...
pixel
# 4
... w każdym ujęciu... ( ten element po prawej to rynna!)...
pixel
# 5
A jak człowiek popadnie w patriotyczne uniesienie to nie ma wyjścia... MUSI DAĆ W GAZ;))
pixel


Jeszcze jedna podróż eksperymentalna

Bardzo dobra frekwencja w postach Małe acz egzotyczne detale w wielkim mieście oraz Spacerkiem po ulicy Niemcewicza spowodowała, że postanowiłam traktować podróże eksperymentalne jako równoprawnym składnik moich aktywności eksploracyjnych oraz fotograficznych.
Dawno nie zajmowałam się muralami, a ich najlepsze skupisko jest w moim odczuciu na Pradze. Dzielnica ta ma swój różniący się klimat od pozostałych dzielnic Warszawy odkąd sięgam pamięcią. Gdy bywałam w czasach dzieciństwa i studenckiej młodości na Pradze, to zawsze wyprawom towarzyszył dreszczyk emocji – czy ujdę cało z tej ekspedycji, a w szczególności czy moje pieniądze nie zmienią właściciela.
Kiedyś będący pod moja opieką studenci wydziału lekarskiego z Erewania zapragnęli zrobić zakupy na Bazarze Różyckiego. Postanowiliśmy zrobić wspólną ekspedycję na bazar. Poinformowałam ich o ewentualnych zagrożeniach, nic im nie było straszne, a zwłaszcza dziewczyny liczyły na jakieś atrakcyjne zakupu ciuchów. Pojechaliśmy więc świadomi zagrożeń. Tłok na bazarze był spory, dziewczyny z wypiekami na twarzy buszowały w budkach z strojami, a ja co i raz po rosyjsku przypominałam im aby uważały na swoje pieniądze. Spojrzenia otaczających nas dookoła licznych klientów pełne hm… przyjaźni polsko-radzieckiej, jako to za komuny, wiadomo!
Dziś bazar już nie ten, choć jeszcze trochę klimatu da się odszukać między mocno okrojonymi rzędami budek. Z rozrzewnieniem popatrzyłam na konsumujących jakieś dania gorące na wolnym powietrzu i przypomniałam dawne okrzyki Pyzy! Gorące pyzy!
Jak człowiek solidnie podje to go suszy i na Pradze wysuszonych jest dużo więcej niż we wszystkich innych dzielnicach miasta. Dowody tego można spotkać co krok. Ilość facetów wyluzowanych, nie spieszących się do pracy, nie znających pojęcia competition, nie spętanych krawatami ani żadnymi krępującymi wolnego człowieka węzłami naprawdę jest w tej dzielnicy spora.
W Polskę idziemy...


2 Comments
finbarr interesting !
finbarr · 2011-05-17: 17:59
Unchained Oh, it seems this was a big party! :))
Unchained · 2011-05-18: 18:50
You must be logged in to comment!
Views: 616
pixel
Tagged: warsaw poland praga
« 
pixel
 »
pixel