Join Photoblog!
pixel
« 
pixel
«  
  »
pixel
S M T W T F S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
 »
pixel

Algier - Paryż - Warszawa

2011.11.06
pixel
# 1 Ponieważ fotografowanie na terenie samego dworca lotniczego nie jest możliwe, pozostaje mi pokazanie fotki z dojazdu na lotnisko. Sam dworzec nowoczesny, czysty, personel sprawnie obsługuje podróżnych. Moja karta Flying Blue przypadkowo została wydana innemu podróżnemu. Pracownik z okienka, w którym to się zdarzyło, przebiegł kilkaset metrów przez lotnisko, odnalazł podróżnego ( pamiętał jego twarz!) i zwrócił mi kartę.

Przechodzi się następujące kontrole bezpieczeństwa: 1. przed wejściem na teren terminalu przechodzi się przez bramkę 2. potem jest kontrola ręczna, 3. następna kontrola ma miejsce przy wydawaniu boarding passu, 4. dalej jest kontrola dokumentów przy innej ladzie, 5. przechodzi się przez drugą bramkę, 6.celnicy, 7.kontrola przy gate'cie, 8.mundurowy pan przed wejściem do rękawa odbiera boarding passy 9. w rękawie jest druga kontrola ręczna i pokazywanie zawartości bagażu podręcznego. Wszystko spokojnie i kulturalnie.

Tu wypada wspomnieć kultowego pogranicznika, ksywka "Ryży z Amsterdamu" który pouczał nas kto jest moim kolegą - podczas kontroli, wobec trzyosobowej grupy podróżującej na konferencję prasową do Orlando, padło pytanie kim dla siebie jesteśmy . Nieroztropnie powiedzieliśmy że jesteśmy kolegami z pracy. Na co Ryży z Amsterdamu zapytał: a kiedy widzieliście się ostatni raz prywatnie? Odpowiedzieliśmy, że prywatnie się nie spotykamy zgodnie z prawdą. Na takie dictum Ryży z Amsterdamu objaśnił nam: to wy nie jesteście koledzy, tylko robicie razem biznes! Do dziś moi współtowarzysze podróży mają dreszcze na wspomnienie tej rozmowy!

No ale w Algierze na szczęście żadnego ryżego nie było tylko sami przystojni bruneci, pięknie ostrzyżeni. To co zwraca uwagę to bardzo zadbane fryzury mężczyzn, krótko ostrzyżone. Włosy mają ładne i gęste.
Nie widziałam ani jednego zarośniętego Algierczyka przez miesiąc! teraz sobie uświadamiam, że i łysi też nie rzucili mi się w oczy!
pixel
# 2 Przesiadka to prawie zawsze przemieszczanie się długimi korytarzami. To zdjęcie sprawia wrażenie, że podłoga przesuwa się na patrzącego.
pixel
# 3 Nie mogąc robić zdjęć na lotnisku w Algierze, odrobiłam zaległości na lotnisku CDG w Paryżu. Sylwetka z bagażami pomiędzy samolotami to prawie symbol przesiadki.
pixel
# 4 Wprawdzie przylecieliśmy do rękawa, ale czas od wyjścia z samolotu do dojścia do mojego gate'u przesiadkowego to 45 minut marszowym krokiem lotniskowym.
Ponowna kontrola przed wejściem do terminalu F - a więc dziesiąta z rzędu.
Podróże to sport dla wytrwałych!
pixel
# 5 Sufit terminalu F wieczorem ma swoją urodę, inną niż za dnia.
Sklepy lotniskowe niestety z ofertą już niekuszącą! Na pokładzie samolotu do Warszawy były podobno 62 osoby
pixel
4 Comments
finbarr Nice work!!
finbarr · 2011-11-05: 18:53
wfrnk #5! :-)
wfrnk · 2011-11-06: 07:00
opary mily, lotniskowy post :) dwojka mi sie bardzo podoba, jest taka surrealistyczna :)
opary · 2011-11-10: 08:14
dreamie 45 minut? Wierzę, mniej więcej tyle zajęła mi przesiadka na lotnisku w Monachium :) A czemu oferta sklepów była "już niekusząca"?
dreamie · 2011-11-14: 03:13
You must be logged in to comment!
Views: 462
pixel
Tagged: travel algiers paris warsaw poland algeria
« 
pixel
 »
pixel