Join Photoblog!
pixel
« 
pixel
«  
  »
pixel
S M T W T F S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 »
pixel

ZPMD odcinek 3: gdy doktorzy źle leczą, władza bieży z odsieczą

2012.07.04
pixel
# 1
Będąc młodą dziennikarką medyczną przebywałam na całodobowem dyżurze redakcyjnym. Managing Editor ciągle leżał sklejony siłą butaprenu z telewizorem i chłonął treści z niego przekazywane, nie opuszczając niczego, nawet audycji dla rolników o metodach wiosennych opryskach roślinności ogrodowej, której oczywiście nigdy nie hodował.

Rozpuszczeni na urlop współpracownicy hulali po świecie.Ta pozorna cisza jednak zapowiadała burzę, która musiała nadejść.

Gdy tak trwał ten pozorny bezruch redakcyjny przed me oczy wtargnął niczym przedburzowa błyskawica mail i pochłonął mnie i zaambarasował 1000 x bardziej niż niedzielna konferencja prasowa w Ministerstwie Zdrawochranieniaj.

Otóż Narodowy Brat Płatnik otwierał Instytut Weryfikacji Rozpoznań Lekarskich. Szerokie rzesz płatników składek zdrowotnych odczuwały dotkliwy niedobór instytucji kontrolującej rozzuchwalonych konowałów i oto dzięki temu, że Narodowy Brat Płatnik potrafił się zrozumieć każdą potrzebę obywatela, wszystko znajdowało swój szczęśliwy finał. Gehenna wynikająca z niepewności, że nad takim rozzuchwalonym konowałem nie ma żadnego bata ukręconego z ludowej nienawiści była wprost nie do zniesienia.
---
Informacja dla początkujących i nowoprzybyłych: w lewym dolnym rogu fotografii możecie zobaczyć Managing Editora przyklejonego butaprenem do telewizora. To nie jest licentia poetica, to szczera prawda :))
pixel
# 2
Na kilkanaście godzin przed otwarciem Instytutu Weryfikacji Rozpoznań Lekarskich ustawiły się długie kolejki potrzebujących wykazać doktorowi, kto tu wie lepiej i pokazać mu, że najpierw się wyuczył za nasze podatki, a teraz wyleguje się na całodobowy dyżurach, nie przymierzając jak ta młoda dziennikarka w redakcji.

A właściwie to co ona z tym Managing Editorem wyrabia to nie wie nikt!!!

pixel
# 3
Rzesze cierpiących z powodu braku pieczątki lekarskiej i oczekujących na nowe rozpoznanie, zweryfikowane pod kątem indywidualnych potrzeb każdego obywatela, oznakowano opaskami w trzech kolorach:czerwony, żółty, zielony - jak światła na ulicy.

Jako pierwszych wpuszczono oznakowanych opaską czerwoną i rozpoczęto wtłaczanie im wiedzy medycznej pod ciśnieniem 7 atmosfer. SZUUUU i wiedza z Pojemnika Wiedzy przemieściła się do mózgoczaszek "My Narodu". Jak wygląda Pojemnik Wiedzy widzą państwo na fotografii - stoi pojemnik na katedrze, a prelegent pokazuje, że obcowanie z wiedzą jest proste, trzeba tylko wiedzieć który guziczek nacisnąć przed wykorzystaniem.
Jak powiedział tak zrobił, to znaczy nacisnął.

Załatwione! Już są państwo napompowani wiedzą jak każden jeden doktor czyli pospolicie zwany konowałem.

Uchh, co za ulga, że nie muszę do konowała latać pomyślał niejeden, ale zara...zara... a skąd rozpoznanie brać???

Najmędrzejsza, ta z podniesioną ręką, zapytała: panie prelegencie a rozpoznanie? nie samom wiedzom człowiek żyje! Czy takom wiedzę da się położyć na grillu i pożywić się nią w sobotę ze szwagrem???
Chwila moment, bez pospiechu - odparł prelegent, który dla łatwiejszego przekazu wiedzy dla tej grupy był ubrany na czerwono, takoż prezentowała się katedra.
pixel
# 4
Żądny nowych, zweryfikowanych i jeszcze nieużywanych rozpoznań ustawiono dookoła maszyny wirującej i SZUUU nastąpiło losowanie rozpoznań umieszczonych w czerwonych kulkach.

Nikt nie narzekał bo rozpoznania przydzielała maszyna losująca. Znaczy los tak chce, że jednemu się trafi śpiączka a drugiemu rzeżączka...Normalna loteria życia.

Jako druga weszła grupa z opaskami żółtymi i na końcu z zielonymi. Trzy godziny i było po robocie. A ci doktorzy tak marudzą, że niby to takie trudne rozpoznanie postawić, receptę napisać...

pixel
# 5 Szast prast i wszyscy zostali załatwieni.

Szastu prastu nie mamy rączek jedenastu, a potrafimy dogodzić każdemu potrzebującemu - powiedziała Prezessa Elegantess na odprawie podsumowującej osiągnięcia instytutu w pierwszym dniu jego egzystencji.
Bo my się nie migamy jak te miglance konowały. Wystarczy chcieć, nie tylko móc!

Sprzątaczka zamiatając podłogę znalazła jakieś kartoniki, które będąca na uroczystości otwarcia Młoda Dziennikarka Medyczna chyżo swą kamerą sfotografowała.

Ktoś narzeka? A to proszę na infolinię się zgłaszać!

Ministra Amelia Aurelia Boska czeka na telefony od państwa całodobowo...

pixel
3 Comments
finbarr Nice shots !!
finbarr · 2012-07-03: 18:03
gonia ostatnie bardzo prawdziwe!
gonia · 2012-07-04: 16:06
molinek Smutne to wszystko :(
molinek · 2012-07-05: 02:45
You must be logged in to comment!
Views: 625
pixel
Tagged: mlodadziennikarka wirtualandia
« 
pixel
 »
pixel