|
«
|
»
|
# 1
BÄ™dÄ…c mÅ‚odÄ… dziennikarkÄ… przebywaÅ‚am na caÅ‚odobowem dyżurze redakcyjnym, ponieważ Managing Editor dorwaÅ‚ siÄ™ do moich crocsów i poszedÅ‚ w nich do Biedronki po cebulÄ™, a ja odwykÅ‚am od chodzenia boso. UznaliÅ›my podczas posiedzenia kolegium redakcyjnego, że jednak zainwestujemy 2.60 zÅ‚ w paczkÄ™ cebuli. Awitaminoza nam narastaÅ‚a, a nikt nas nie kierowaÅ‚ do obiektu odosobnienia gdzie mielibyÅ›my dostÄ™p do diety zrównoważonej pod wzglÄ™dem mineraÅ‚ów, witamin, kwasów Omega-3 i innych modnych skÅ‚adników. Tymczasem do redakcyjnego laptopa nadlatywaÅ‚y maile z różnymi wyznaniami uczuć wyższych od czytelniczek i czytelników nieÅ›miaÅ‚o sondujÄ…ce co redakcja na to, że ktoÅ› jÄ… kocha. Opowiadamy pryncypialnie: Każdemu wolno kochać! Ale też przypominany, że sejm Wirtualandii okreÅ›liÅ‚ jak powinny ksztaÅ‚tować siÄ™ relacje uczuciowe pomiÄ™dzy obywatelkami i obywatelami, co wolno, a na co nigdy nie pozwoli nasze opiekuÅ„cze i uczuciowe paÅ„stwo! Co bardziej odważne jednostki pytaÅ‚y jak Managing Editor ustosunkowuje siÄ™ do tych wyznaÅ„ czytelniczek pod adresem MÅ‚odej Dziennikarki. Odpowiadamy: po pierwsze primo - poczucia humoru u Managing Editora dostatek, Po drugie primo – my mu nie wytykamy, że kocha siÄ™ w tych sÅ‚odkich bestyjkach zwanych przecinkami i kropkami. Nasza relacja z Managing Editorem oparta jest na zaufaniu i swobodzie w wyborze obiektu uczuć. Przecinek może być, czemu nie? |
# 2
WÅ›ród lawiny maili z wyznaniami uczuć pod adresem redakcji bystrem natentychmiast wychwyciliÅ›my zaproszenie na press-konferencjÄ™ w Ministerstwie Wirtualandzkiego Pacjenta. Niezaznajomionym w temacie objaÅ›niamy, że mamy dwie krainy: RealandiÄ™ i WirtualandiÄ™. Tematem konferencji byÅ‚o ogÅ‚oszenie nowego dekretu w sprawie zasad pisania recept w Wirtualandii. Minister wszedÅ‚ i zagaiÅ‚ do My Narodu, za poÅ›rednictwem prasy: Rodacy i Rodaczki Przepisywacze i Przepisywaczki Tabletek Refundowanych i Nierefundowanych, Zmuszony jestem obwieÅ›cić że od jutra wprowadzamy rozporzÄ…dzenie nr 38/07/1673/GDL na mocy którego za prawidÅ‚owo wypisanÄ… receptÄ™ uznaje siÄ™ jedynie recepty pisane gÄ™sim piórem. Wycofuje siÄ™ z obiegu wszystkie dÅ‚ugopisy i kieruje te rzeczowe dowody korupcji uprawianej przez Big PharmÄ™ do Muzeum DÅ‚ugopisu. Zezwala siÄ™ na dokoÅ„czenie pisania nazwy leku dÅ‚ugopisem trzymanym w dÅ‚oni w chwili wejÅ›cia rozporzÄ…dzenia w życie i ani sÅ‚owa wiÄ™cej. Lekarzy, którzy bÄ™dÄ… uchylać siÄ™ od pisania recept gÄ™sim piórem ( ostrze pióra musi mieć szerokość nie przekraczajÄ…cÄ… 2 mm) skierujemy na stepy Kazachstanu. |
|
«
|
»
|