|
«
|
»
|
# 1
BÄ™dÄ…c mÅ‚odÄ… dziennikarkÄ… medycznÄ… udaÅ‚am siÄ™ z koleżeÅ„skÄ… wizytÄ… do zaprzyjaźnionej stacji telewizyjnej w celu przybliżenia punktu widzenia konowaÅ‚ów na wielkie reformy w ochronie zdrowia. PanujÄ…ca dookoÅ‚a atmosfera walki w sektorze medycznym przypominaÅ‚a bitwÄ™ pod Grunwaldem, której rocznica zbliża siÄ™ wielkimi krokami. PrÄ…dy powietrzne pÅ‚ynÄ…ce z bitewnych pól grunwaldzkich nastawiÅ‚y bojowo zgromadzynych na portalu www.penicylium 3x800.000j =2,4 mln forumowiczów, którzy zagrzewajÄ…c mnie do boju pokrzykiwali, ciÄ…gnÄ…c każdy w swojÄ… stronÄ™ i ku swoim argumentom. |
# 2
-Walnij pięściÄ… w stóÅ‚ i patrz czy nożyce siÄ™ odezwÄ…. -Bracia i Siostry w Asklepiosie w studiu sÄ… szklane blaty. Nie mogÄ™ niszczyć mienia, pokaleczÄ™ siÄ™ i wiÄ™cej mnie nie zaproszÄ… - odparÅ‚am. - ZaÅ‚óż mokry podkoszulek i nikomu nie odpuszczaj, a najlepiej utytÅ‚aj siÄ™ w kisielu i walcz do ostatniego pacniÄ™cia. -Bracia i Siostry w Asklepiosie, w studiu podajÄ… jedynie napoje takie jak woda czy kawa. Å»elowatych nie majÄ…. JeÅ›li utytÅ‚am siÄ™ w domu w tym kisielu to zanim dojadÄ™ do studia wszystko zaschnie i nic z tego nie wyjdzie. -Krzycz najgÅ‚oÅ›niej jak potrafisz! – doradzali. -Bracia i Siostry w Asklepiosie, moja koleżanka po fachu prowadzÄ…ca program telewizyjny ma dobry sÅ‚uch i nie jest politykiem z konkurencyjne partii, a ja nie należę do żadnej partii ani organizacji, wiÄ™c darcie siÄ™ na antenie zostawimy politykom. Nie odczuwam zresztÄ… potrzeby wydawania wrzasków podczas nagrania. -BÄ…dź niczym wulkan Eyjafjallajokull i wybuchaj co i raz wyrzucajÄ…c z siebie kłęby pary, lawy i popioÅ‚u – oznajmiÅ‚ Przydeptany Å»uczek Kliniczny ( po sÅ‚owacku chrobák šliapol na klinické gdyby kogoÅ› interesowaÅ‚ modny w krÄ™gach lekarskich wariant sÅ‚owacki, albo dla emigrantów wewnÄ™trznych - w esperanto eskarabo tretis kliniko). -Bracia i siostry w Asklepiosie, poza wszystkim musiaÅ‚abym pojechać na IslandiÄ™ aby zobaczyć jak wybuchać. A ja pojechaÅ‚am jedynie do studia telewizyjnego. |
# 3
The Day After: Przydeptany Å»uczek Kliniczny wpadÅ‚ na forum dla zregenerowania siÄ™ psychicznego po pracy. Biedaczysko caÅ‚y dzieÅ„ dreptaÅ‚ za swojÄ… ProfesoressÄ… i znosiÅ‚ jej kÄ…Å›liwe uwagi o jego wiedzy medycznej. Profesoressa co i raz podnosiÅ‚a but i ustawiaÅ‚ go w pozycji „doszczÄ™tnie rozdepcz” tuż, tuż nad gÅ‚owÄ… biednego Å»uczka Klinicznego. Już go miaÅ‚a rozdeptać na pÅ‚askÄ… kartkÄ™ papieru i posÅ‚ać na przemiaÅ‚ do hurtowni jogurtów aby zasiliÅ‚ zasoby czerwieni koszenilowej, ale rozmyÅ›liÅ‚a siÄ™ w ostatniej chwili. A gdzie ja znajdÄ™ takiego drugiego nieboraczka potulniaczka? – pomyÅ›laÅ‚a i ponownie uniosÅ‚a but ku górze, ponad skoÅ‚atanÄ… gÅ‚owÄ™ żuczka. Sfrustrowany, caÅ‚y drążący i rozdygotany Å»uczek uniósÅ‚ nieÅ›miaÅ‚o wzrok, po raz pierwszy dzisiejszego dnia. WysunÄ…Å‚ czuÅ‚ki. WÄ™drowaÅ‚ nimi. NieÅ›miaÅ‚o milimetr po milimetrze przesuwaÅ‚ spojrzenie. Wyżej i wyżej, Å›mielej i Å›mielej. Nikt nie protestowaÅ‚. PopieÅ›ciÅ‚ czuÅ‚kami sÅ‚odkie doÅ‚eczki po stronie bocznej i odważnie przeniósÅ‚ siÄ™ na stronÄ™ przyÅ›rodkowÄ…. Jeszcze raz odważnie Å‚ypnÄ…Å‚ ku górze. CiÄ…gle nikt nie protestowaÅ‚. Na samÄ… myÅ›l co mógÅ‚ zrobić jeszcze aż krew siÄ™ w nim zagotowaÅ‚a, no i skrzepÅ‚a wewnÄ…trznaczyniowo, jak to z krwiÄ… po zagotowaniu bywa. CaÅ‚a żucza homeostaza legÅ‚a w gruzach, w jednej chwili. Szczęśliwie dla dalszego biegu wydarzeÅ„ w ciaÅ‚ku naszego Przydeptanego Å»uczka Klinicznego ruszyÅ‚a naturalna kaskada antyzakrzepowa. Wszystkie przezbÅ‚onowe transporty jonowe sÅ‚aÅ‚y zastÄ™py czÄ…steczek do walki, aktywizowaÅ‚y biaÅ‚ka i substancje humoralne na miejsce wypadku. Drożność krążenia powracaÅ‚a. Ha, skoro tak można ruszyć na dalszÄ… eksploracjÄ™ terenu pomyÅ›laÅ‚ Å»uczek i jÄ…Å‚ ponownie przebierać nóżkami i czuÅ‚kami. CiÄ…gle nikt nie protestowaÅ‚. Boże czy to oznacza, że mogÄ™ posunąć siÄ™ dalej? I jeszcze dalej? Aż do… Serce Przydeptanego Å»uczka Å‚omotaÅ‚o jak szalone. Milimetr ku górze, dwa. CzuÅ‚ki eksplorowaÅ‚y. A może tak poeksplorujÄ™ druga stronÄ™? E tam, za daleko! Trzymam siÄ™ raz obranej trasy. CzuÅ‚ki dotarÅ‚y do falujÄ…cej, rozdygotanej gÄ™stwiny i zanurzyÅ‚y siÄ™ w gÄ…szczu rozkoszy. Boże ileż tu sÅ‚odkich wariantów do przebierania niestrudzonymi czuÅ‚kami! I to wszystko jest dla mnie dostÄ™pne? MogÄ™ hasać, Å›migać, wspinać i spadać w dóÅ‚ ze szczytu i niekoÅ„czÄ…cym siÄ™ bezmiarze zatracenia nie-do-zapomnienia??? Ratunku!!! Rozdepcz mnie! - jÄ™knÄ…Å‚ Å»uczek tonÄ…c bez reszty w otchÅ‚ani różowoÅ›ci. Czy |
|
|
interesting post !
finbarr · 2012-07-10: 18:00
|
|
|
jak zawsze niesamowity komentarz:))) ubawiłam się !
molinek · 2012-07-10: 18:43
|
|
|
Lovely #3... :-)
wfrnk · 2012-07-11: 08:46
|
|
«
|
»
|