<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<title>Konsti's PhotoBlog</title>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/"/>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.photoblog.com/rss/Konsti"/>
	<updated>2006-08-31T00:08:38Z</updated>
	<id>tag:www.photoblog.com,2008:/Konsti/</id>	
		<entry>
			<title>Powracam</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/05/16/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2008:/entry/480400/</id>
			<published>2008-05-16T23:34:17Z</published>
			<updated>2008-05-16T17:34:57Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/05/16//#38209-1210977257-0&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos6/38209-1210977257-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;"Przychodzimy na świat z poczuciem winy, wpadamy w panikę, gdy szczęście puka do naszych drzwi, i łudzimy się, że naszą śmiercią damy komuś nauczkę, bo wiecznie czujemy się bezsilni, podle traktowani, nieszczęśliwi. Okupić własne grzechy i ukarać grzesznik&amp;oacute;w, czyż to nie cudowne? Tak, to fantastyczne."&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>Konsti</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>Wiosennie ;)</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/04/11/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2008:/entry/442268/</id>
			<published>2008-04-11T18:49:39Z</published>
			<updated>2008-04-11T18:49:39Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/04/11//#38209-1207936179-0&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos5/38209-1207936179-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/04/11//#38209-1207936179-1&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos5/38209-1207936179-1.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/04/11//#38209-1207936179-2&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos5/38209-1207936179-2.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/04/11//#38209-1207936179-3&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos5/38209-1207936179-3.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/04/11//#38209-1207936179-4&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos5/38209-1207936179-4.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/04/11//#38209-1207936179-5&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos5/38209-1207936179-5.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Szybciutko uciekł mi ten tydzień. Ani się obejrzałam a z poniedziałku zrobił się piątek;)

W brzydkie i zimne czwartkowe popołudnie wybrałam się z Demolką na sZpacer. Popatrzyłyśmy sobie na rozszalałe jeziorne fale, na wędrujących ludzi, powspominałyśmy trochę. Jakiś pan łowił ryby, a Olina wytrwale zrywała dla mnie jemiołę - 
bo czym są moje 173cm wzrostu przy jej 181 ? ;P Poza tym 
naśmiałyśmy się z Kajki x2 i Kasi robiących sobie zdjęcia w najdziwniejszych miejscach (tory, słupy lamp, skatepark^^ itd) 

Fotki powyżej to owoce mojego samotnego snucia się po mieście w wolnych chwilach. Byłoby jeszcze zdjęcie zdechłej wrony na lampie (bodajże to była wrona), ale widocznie za p&amp;oacute;źno przyszłyśmy - odleciała czy cuś ;P

No i co by tu jeszcze... Zwiedzałam 2LO, dzielnie znosząc pytające miny tamtejszych uczni&amp;oacute;w^^, naśmiałam się - "Ty wyglądasz jak... jak... jak nie wiem co!"xD Było pozytywnie :)

Wczoraj upokorzyłam się w internackiej stoł&amp;oacute;wce siadając na krześle usmarowanym ketchupem - skąd on się tam wziął?! xD Czasem trzeba się ośmieszyć^^ A co!;)

A pan M. żyje. Pojęcia nie mam jak to możliwe, ale jednak. Jeszcze kilka godzin temu kupy się trzymał^^ Teraz to nie wiem ;P

Plan&amp;oacute;w na następny tydzień nie posiadam. Uczę się żyć bez wcześniejszego przygotowywania. Ot, taka mała zmiana :)

Pozdrawiam wszystkich :)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>Konsti</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>Yeeeaaah!</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/03/28/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2008:/entry/427203/</id>
			<published>2008-03-28T22:49:47Z</published>
			<updated>2008-05-16T17:29:10Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/03/28//#38209-1206740987-1&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos4/38209-1206740987-1.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Niby tylko trzy dni, a tyle się wydarzyło. W środę spacer z Olinkiem (całe szczęście, że można wr&amp;oacute;cić do internatu przed planowaną godziną, bo inaczej chyba zatoczyłybyśmy się w lodowych skorupkach;P) No i co tam jeszcze robiłyśmy w tą środę... Generalka. Odkryłam, że stare szmatki w połączeniu z płynem do froterki to prawie to samo co jazda na nartach;)
Czwartek: dyżur - i o niech mnie! Ja myślałam, że to hop-siup i po wszystkim - posiedzę, pouczę się, poczytam, a tu kiszka. Trzeba było trochę pousługiwać KOCHANEJ PANI KIEROWNICZCE;P, posprzątać, pozamiatać i takie tam głupotki. W sumie nie było źle, tylko jakieś nieprzyjemne wrażenie zostało. Ale mniejsza z tym. Aaaa, no i zapomniałabym o naszym - Olkowym  i moim - maratonie po mieście. śmiechu było co nie miara, ale jakieś głupie wyrzuty sumienia zostały - i wstyd może?
Dalej to chyba powinien być piątek, ale nie ma o czym pisać - nic się nie działo. Pobudka, szykowańsko, szkoła, pakowańsko, taniec i śpiew do hiszpańskich utwor&amp;oacute;w - bo dziewczyn nie było;P i zaraz potem do domu. 
A teraz to jestem zmęczona, dlatego marzę o baaaaaaardzo długim śnie. I tak w og&amp;oacute;le to już nie myślę. Tylko mnie jakiś Turek tu jeszcze męczy.
No i bym zapomniała. &lt;strong&gt;APEL DO OLI&lt;/strong&gt;
Kobieto, Ty nie myśl tyle, skończ z wspomnieniami, uśmiechaj się Rybka i żyj chwilą - tak jak to potrafisz, a wszystko będzie dobrze. A gdyby jednak było mniej niż dobrze to przecież masz mnie:) No i Kacepra też masz;) I pamiętaj o swojej kosmicznej mocy - mądrze ją wykorzystaj!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>Konsti</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>Bedą tylko fotki ;P</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/03/25/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2008:/entry/423888/</id>
			<published>2008-03-25T21:07:01Z</published>
			<updated>2008-03-25T21:07:01Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/03/25//#38209-1206475621-0&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos4/38209-1206475621-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/03/25//#38209-1206475621-1&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos4/38209-1206475621-1.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/03/25//#38209-1206475621-2&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos4/38209-1206475621-2.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/03/25//#38209-1206475621-3&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos4/38209-1206475621-3.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/03/25//#38209-1206475621-4&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos4/38209-1206475621-4.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/03/25//#38209-1206475621-5&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos4/38209-1206475621-5.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Daję swoje najnowsiejsze zdjęcia, żebyście wiedzieli jak wygląda wasz autor-pokrak, co to go tu tyle czasu nie było xD
Nie rozdrabniam się tym razem ;)
&lt;strong&gt;Z pozdrowieniami:&lt;/strong&gt;
* dla optymistycznie nastawionej Olci co by mnie swoją postawą zaraziła:), 
* Kaceprowi wyczekującego na piękny wylew podsk&amp;oacute;rny (kt&amp;oacute;rego i tak nie będzie;P młehehehe^^), 
* Agnieszce-powsinodze xD, 
* Tomaszowi co to wierzy - nawet za mnie i nawet tam, gdzie wiara sensu raczej nie ma;) 
* Bartkowi - ale nie wiem dlaczego i jemu... z przyzwyczajenia chyba xD
* Majce - bo jutro zn&amp;oacute;w wsp&amp;oacute;lnie zagramy na nerwach naszemu "kochanemu" wychowawcy :D
* Mateuszom - z życzeniami, żeby więcej głupot nie robili ;]
* no i Dagmarze, kt&amp;oacute;ra odeszła - niech Ci się powodzi:) 
Aaaaameeen&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>Konsti</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>Love of my life</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/01/14/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2008:/entry/347338/</id>
			<published>2008-01-14T22:02:01Z</published>
			<updated>2008-01-14T22:02:01Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2008/01/14//#38209-1200348121-0&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos5/38209-1200348121-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Love of my life - you've hurt me,
You've broken my heart and now you leave me.
Love of my life can't you see,
Bring it back, bring it back,
Don't take it away from me, because you don't know, what it means to me.

Love of my life don't leave me,
You've taken my life, you now desert me,
Love of my life can't you see,
Bring it back, bring it back,
Don't take it away from me because you don't know - what it means to me.

You won't remember -
When this is blown over
And everything's all by the way -
When I grow older
I will be there at your side to remind you how I still love you - still love you.

Back - hurry back,
Please bring it back home to me,
because you don't know what it means to me - Love of my life
Love of my life... Love of my Life &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>Konsti</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>&quot;Whoever you are holding me now in hand&quot;</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/12/27/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2007:/entry/328632/</id>
			<published>2007-12-27T17:02:55Z</published>
			<updated>2007-12-27T17:02:55Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/12/27//#38209-1198774975-0&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos5/38209-1198774975-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;"(...)Or if you will, thrusting me beneath your clothing,
Where I may feel the throbs of your heart or rest upon your hip,
Carry me when you go forth over land or sea;
For thus merely touching you is enough, is best,
And thus touching you would I silently sleep and be carried eternally(...)" [Walt Whitman]

www.modrym-okiem-lotosu.blog.onet.pl&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>Konsti</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>Na wszelki wypadek</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/12/16/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2007:/entry/320224/</id>
			<published>2007-12-16T20:32:39Z</published>
			<updated>2007-12-16T20:33:12Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/12/16//#38209--0&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos7/38209--0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;"Jeśli kiedyś powiem coś
Czym zranię do żywego to
O jedno proszę Cię
Nie pamiętaj tego

Jeśli kiedyś zrobisz coś
Zupełnie zwyczajnego to
Chcę, żebyś wiedział, że
Nie zapomnę tego."&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>Konsti</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>Nie wiem - po prostu</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/11/18/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2007:/entry/295653/</id>
			<published>2007-11-18T11:18:32Z</published>
			<updated>2007-11-18T11:23:09Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/11/18//#38209-1195384975-0&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos3/38209-1195384975-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;"Spod przymkniętych powiek przyglądam się Tobie z czułością.
Tak wiele we mnie sł&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;rych nie wypowiem, choć krzyczą głośno.
Oby ten dzisiejszy dzień powiedział mi, co dalej, 
bo wczoraj nie umiałam poradzić sobie z pytaniem.

Co najlepsze dla nas byłoby, sama nie wiem już.
Czy lepiej słodkim kłamstwem nakarmić Cię, czy prawdą zadać b&amp;oacute;l?
Co najlepsze dla nas byłoby trudno stwierdzić dziś,
bo z jednym i z tym drugim ciężko p&amp;oacute;źniej żyć, trudno żyć. I"&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>Konsti</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>Szczęście</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/11/03/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2007:/entry/282469/</id>
			<published>2007-11-03T11:52:00Z</published>
			<updated>2007-11-03T11:52:00Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/11/03//#38209-1194087120-0&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos3/38209-1194087120-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;"Im bardziej czegoś pragniemy, tym bardziej się od tego oddalamy. Jeżeli już pogodzimy się, że tego nigdy mieć nie będziemy i przestaniemy pragnąć, Najwyższa Istota zsyła nam to i wtedy już nie jesteśmy szczęśliwi, bo stajemy wobec daru, kt&amp;oacute;rego wcale nie potrzebujemy."
I bądź tu człowieku mądry...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>Konsti</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>Blisko, bliziutko...</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/10/05/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2007:/entry/257418/</id>
			<published>2007-10-05T21:32:01Z</published>
			<updated>2007-10-05T21:32:01Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/10/05//#38209-1191616321-0&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos2/38209-1191616321-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/10/05//#38209-1191616321-1&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos2/38209-1191616321-1.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/Konsti/2007/10/05//#38209-1191616321-2&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos2/38209-1191616321-2.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>Konsti</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>
</feed>
