<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<title>sooon's PhotoBlog</title>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/"/>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.photoblog.com/rss/sooon"/>
	<updated>2006-08-31T00:08:38Z</updated>
	<id>tag:www.photoblog.com,2009:/sooon/</id>	
		<entry>
			<title>always one foot on the ground.</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/11/23/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2009:/entry/1015819/</id>
			<published>2009-11-23T23:56:33Z</published>
			<updated>2009-11-23T23:56:33Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/11/23//#65303-1259020593-0&gt;&lt;img src=http://i2.photoblog.com/photos5/65303-1259020593-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Kompletnie pozbawiłam moje życie problem&amp;oacute;w.
Są tylko pewne sprawy, kt&amp;oacute;re wymagają załatwienia.
Zrobiło się bardzo tak, jak zawsze tego chciałam.
Zero kontroli, zero pytań "gdzie, dlaczego, z kim, po co".
Zero jakiejkolwiek kontroli, już od 2 miesięcy. 
Dlatego nie tęsknię specjalnie za domem. 
Przemek, miśki, piwo z sokiem malinowym, komandos, westy ice, tania w&amp;oacute;dka, tanie fajki, kluby i puby otwarte dłużej niż do 1, mleczarnia, salvador, słodowa, drinki, noce w nwk, komunikacja miejska, niunia, pergola, kino, pole, wszystko-na-miejscu-i-pod-nos. W&amp;oacute;dka, komandos, fajki, Przemek.
Tęsknię.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>sooon</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>because you're mine i walk the line.</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/09/27/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2009:/entry/970000/</id>
			<published>2009-09-27T17:52:59Z</published>
			<updated>2009-09-27T17:52:59Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/09/27//#65303-1254070379-0&gt;&lt;img src=http://i3.photoblog.com/photos7/65303-1254070379-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Jeśli przeżyję podr&amp;oacute;ż, to przeżyję tydzień.
Przeżyłam.
Jeśli przeżyłam tydzień, to przeżyję drugi.
Jeśli przeżyję dwa tygodnie, to przeżyję miesiąc.
Jak przeżyję miesiąc, to wytrzymam już i do świąt...

Ale nie jest dobrze, jak on jest 2300 km ode mnie.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>sooon</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>I can't deal, it's so unfair</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/08/19/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2009:/entry/936611/</id>
			<published>2009-08-19T18:24:05Z</published>
			<updated>2009-08-19T12:30:26Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/08/19//#65303-1250702645-0&gt;&lt;img src=http://i3.photoblog.com/photos4/65303-1250702645-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Kocham najbardziej na świecie.
Najbardziej.

Już tydzień...
Cały czas myślę tylko, że ona śpi w drugim pokoju, w szafie, pod ł&amp;oacute;żkiem...
Jest niefajnie :(&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>sooon</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>gonna succeed?</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/07/03/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2009:/entry/896087/</id>
			<published>2009-07-04T00:44:11Z</published>
			<updated>2009-07-03T19:14:35Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/07/03//#65303-1246664651-0&gt;&lt;img src=http://i3.photoblog.com/photos2/65303-1246664651-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;To wszystko jakieś takie puste. Wciąż.
Mimo, że od matur ponad miesiąc, a od wynik&amp;oacute;w - 3 dni.
Day after day, nic się nie dzieje.
Zn&amp;oacute;w lawirowanie między w&amp;oacute;dką, a piwem, piwem a drinkiem, drinem a winem. Twarze, twarze, twarze, nie za dużo, tak na tyle, żeby nimi nie rzygać. Ale nic się nie dzieje, więc nie ma o czym rozmawiać. Tak, tak, pogoda wkurwiająca, to ma być lipiec. Nie, nie mogę znaleźć pracy, ale łatwiej by było gdybym w og&amp;oacute;le szukała. No.Teraz 2 tygodnie w oczekiwaniu na wyniki gdzie mnie chcom, a potem ja powiem gdzie ja chce. Wtedy to będzie zamęt we łbie! Będzie potrzeba trochę w&amp;oacute;dki, żeby jakoś przem&amp;oacute;c w sobie to poczucie winy.
Bo ono będzie. Będzie, będzie, będzie. 
A p&amp;oacute;ki co - wielkie nic. Spanie od 3:00 nawet do 14:00. I cały dzień schodzi. I nuda i nic. 
I nie wiem nawet jak wykorzystać ten czas, kt&amp;oacute;ry mam.
Bo ja bym chciała na tym, co lubię najbardziej. Ale podobno czasem trzeba wyjść z ł&amp;oacute;żka...
I nic poza tym.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>sooon</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>nie mówcie mi więc, co mam robić.</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/04/14/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2009:/entry/825316/</id>
			<published>2009-04-14T23:49:07Z</published>
			<updated>2009-07-03T19:24:58Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/04/14//#65303-1239749347-0&gt;&lt;img src=http://i3.photoblog.com/photos4/65303-1239749347-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Trzy zapalniczki o czymś świadczą?

&lt;em&gt;Took eighteen years to get this far
Don't always know what I'm talkin' about
Feels like I'm livin in the middle of doubt&lt;/em&gt;

Sama siebie nie rozumiem, nie wiem czego chcę.
Mam już troszeczkę dość.
Mam 18 lat i faceta, a wcale nie jest łatwiej. 
To nie tak miało być!!!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>sooon</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>sunshine</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/04/01/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2009:/entry/812590/</id>
			<published>2009-04-01T22:54:02Z</published>
			<updated>2009-04-01T22:54:02Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;p&gt;Matura nie wiąże się z żadnym absolutnie rozwojem, nie powinna być żadnym symbolem dojrzałości. Jest oznaką zwykłego kujoństwa i ilości pieniędzy wydanych na korepetytor&amp;oacute;w, kursy, repetytoria i zeszyty ćwiczeń. Matura sprawia, że we łbie mam papkę, niezdolną do czegokolwiek. 
Jestem w stanie stracić dzień. Całe dni. Tygodnie.
Obecnie nie jestem jeszcze przerażona, bo nie wierzę, zn&amp;oacute;w, w upływ czasu, w to, że nie jest teraz październik, a ja dopiero zaczynam kursy z wosu i mam TAKIE plany.
Kurwa, jest 1 kwietnia, a m&amp;oacute;j stan wiedzy jest... średni.
Zdać - zdam, ale to chyba nie jest pow&amp;oacute;d do dumy, szczęścia i radości.
Czuję się ograniczona, jedyne co czytam to notatki, podręczniki, repetytoria i lektury. Moje słownictwo zajebiście zubożało, nie pamiętam znaczenia sł&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;re jeszcze rok, rok! temu były na porządku dziennym.
To wszystko dookoła wkurwia, nie wiem, nie potrafię na cokolwiek się zdecydować, za cokolwiek zabrać. Nie chcę tak. Chcę czytać mądre, piękne książki, oglądać ambitne filmy i godzinami zastanawiać się nad ich sensem, nad sobą, nad życiem, światem, nad wszystkim. A potem o tym rozmawiać ze szkłem i papierosem w ręce.
I to rozwija. I to sprawia, że stajesz się człowiekiem mądrym i świadomym. Matura sprawia, że stajesz się szarakiem, kolejną osobą w tłumie, kt&amp;oacute;ra ma swoje g&amp;oacute;wniane plany, kt&amp;oacute;re na 50% się nie spełnią (pod koniec czerwca trochę się zmienią proporcje). 
Pesymizm, nihilizm i dekadentyzm, a co z tego, gdy teraz nie mogę z tego czerpać radości?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>sooon</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>more!</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/03/29/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2009:/entry/809582/</id>
			<published>2009-03-29T20:58:20Z</published>
			<updated>2009-03-29T20:58:20Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/03/29//#65303-1238356700-0&gt;&lt;img src=http://i3.photoblog.com/photos4/65303-1238356700-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;za wiele rzeczy mi nie wychodzi, za wiele rzeczy nie mogę się zabrać, nie mogę przestać jeść.
ale zn&amp;oacute;w jest nam dobrze... &amp;lt;3

Ostatni tydzień szkoły wiąże się z nadludzkim wysiłkiem i spaniem po 3 godziny dziennie. A przez jebane święta, kt&amp;oacute;rych sensu ni chuja nie rozumiem, mam 2 tygodnie szkoły mniej i zapierdol 20938985 razy większy.
Byle przestać żreć, zacząć się sportować, dotrwać do soboty i będzie dobrze.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>sooon</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>takiego świata nie chcę, więc go sobie ulepszę.</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/03/25/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2009:/entry/805954/</id>
			<published>2009-03-25T18:02:37Z</published>
			<updated>2009-03-25T18:02:37Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/03/25//#65303-1238000557-0&gt;&lt;img src=http://i3.photoblog.com/photos3/65303-1238000557-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Chyba chodzi o to, żebym się nie zapętliła w swoje schizy.
Racjonalność!
&lt;em&gt;pora wreszcie coś zmienić&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>sooon</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>no pain</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/03/23/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2009:/entry/804148/</id>
			<published>2009-03-23T21:15:59Z</published>
			<updated>2009-03-23T21:15:59Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/03/23//#65303-1237839359-0&gt;&lt;img src=http://i3.photoblog.com/photos/65303-1237839359-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Ja czekam czwarty dzień
Patrzę na drzwi
Czy przyjdzie ktoś od Ciebie
Czy przyjdziesz Ty
Czy wiesz, że gdy odjeżdżam
Umieram dziewięć razy
Umieram stojąc w oknie
Na korytarzu
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>sooon</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>	
		<entry>
			<title>mantra</title>
			<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/03/22/" />
			<id>tag:www.photoblog.com,2009:/entry/802913/</id>
			<published>2009-03-22T18:55:16Z</published>
			<updated>2009-03-22T18:55:16Z</updated>
			
			<summary type="html">
				&lt;a href=http://www.photoblog.com/user/sooon/2009/03/22//#65303-1237744516-0&gt;&lt;img src=http://i3.photoblog.com/photos7/65303-1237744516-0.jpg&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Coś się dzieje. Tu, we mnie. Jeszcze nie wiem co.
Fakt braku czasu sprawia, że nie ma na nic czasu.
Nawet na jakiekolwiek zastanowienie.
Pusta egzystencja, lawirująca między jednym sprawdzianem z historii, a kolejną w&amp;oacute;dką.
Nic przemyślanego, wszystko ad hoc.
Wielkie odliczanie do matury i nic poza tym.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powered by &lt;a href=http://www.photoblog.com&gt;Photoblog.com&lt;/a&gt;&lt;p&gt;
			</summary>
			<author>
				<name>sooon</name>
			</author>

			<category term="" />
		</entry>
</feed>
