You are either already subscribed or there was an error
Your entry has been submitted
Sorry, your entry could not be submitted
Sesja nagraniowa - dzień +/- 25. czyli bass.
2009.08.12
Click here to add text
1
Click here to add text
2
Click here to add text
3
Click here to add text
4
Click here to add text
5
Tak oto w całym tym dziwnym zamieszaniu, które jest wynikiem tłoczenia się czwórki ludzi w pomieszczeniu 5x3 metra przez dłuższy czas, nadeszła pora na nagrywanie tego czego nie słychać ale czuć w klacie :)
Pierwsza próba po wyjeździe Roberta zeszła nam z Adrianem na przebudowaniu salki pod nagrywanie basu ( jakże elokwentnie można nazwać sprzątanie syfu ). Zaoszczędziliśmy sporo miejsca bo wyjechały stare gary Roberta, co zostało pięknie udokumentowane 2 notki wstecz.
Na naszym 3 spotkaniu udało nam się w końcu zainstalować cały sprzęt który trzeba było przetestować. Na fotkach widać jak ostatecznie cała maszyneria do nagrywania dołu wygląda - ktoś pomyśli 'całkiem skromnie', ale dochodzę do wniosku że z takim zestawem jesteśmy już tylko o krok od odkrycia BRĄZOWEJ NUTY.
W eliminacjach odpadła i centrala która miała zbierać pojemnościówką z Marshalla najniższe doły i zarówno sam Marshall ( ale to dopiero przy testowaniu ostatniego basiwa :) ).
Odpadł niestety również mój Spectorek, co oznacza że generalnie jest bardzo wygodną i nieprzydatną drzazgą. Odpadł również Cort Curbow, który jest całkiem wdzięczny ale trochę twardy ( jak to na bas podstrojony do góry o pięć półtonów :D ). Oba wiosła nie miały szans z pożyczonym od pewnego dobrego człowieka customowym GieMeRem.
Do dnia dzisiejszego po pewnych poprawkach z powodu stopniowego nabywania nawyków niezbędnych przy nagrywaniu basu udało się już zarejestrować 3 wałeczki.
Roberto właśnie wrócił z wakacji więc będzie szybciej i sprawniej. A jutro zamierzam spędzić noc w salce i zobaczymy jaki będzie efekt takiego maratonu :)
PS. KOSTKĄ JEDNAK TRZEBA ZDROWO ŁOIĆ ;)
Dziękuje Wam drogie Panie za uwagę. Kocham Was. :*:*:*