Quantcast
pixel

zosia w australii

2008.10.15
tu mieszkamy na 2 pietrze, w ostatniej klatce

taki widok widze codziennie, wieza jest swietnym punktem orientacyjnym, obserwacyjnym tez, dzisiaj bylam tam na gorze...

tu tez wieza wcisnieta miedzy wiezowce

stary most, charakterystyczny dla krajobrazu sydney, te male punkciki na gorze, to ludzie, placa kase, zeby mogli wejsc na gore i pozmagac sie z wiatrem

opera w sydney na prawde wyglada jak zaglowiec na pelnym morzu, obok jest port, ruch w nim nieustanny

widok na most z odleglej plazy

city of sydney od strony morza

okrety wojenne w muzeum morskim

z przodu Sydney visitors center, gdzie korzystamy z internetu i wysylamy te foty

to smieszne drzewo nazywa sie bottelbrush tree - drzewo szczotka do butelek

zosia z piotrem i gosia na festiwalu kwiatow

to pole kwiatow to wszysttko moje

my drobinki wobec natury

tu tez drobinki - za nami sciana z drzew rododendronow w parku w malej miejscowosci po drodze do blue mountains

ja- nauczycielka, mam juz prace w sydney - ucze jezyka polskiego

morze walczy ze skalami

cliff z gory spoglada na ocean

trzy siostry przed trzema siostrami ( za nami 3 sisters w blue mountains)

kwiaty w buszu tak bardzo pragna swiatla, ze juz zdazyly przerosnac nawe mnie

rain forrest - deszczowy las - w wawozie grand canion, gdzie musimy sie przedzrec przez busz

przejscia pod nawisami skalnymi, to jest mniej wiecej na glebokosci 140 m ponizej miejsca, gdzie weszlysmy wo canionu

promienie slonca graja na kroplach wody

przez wode mozemy przejsc albo po kamieniach, albo wplaw

wreszcie widac swiatlo, ale do wyjscia z canionu jeszcze kilkadziesiat metrow

ta fotka powinna byc troche dalej, bo to obrazek z chinese garden - zosia kontempluje cisze i spokoj magicznego miejsca

wreszcie na gorze, po 3 godzinach marszu w buszu i wspinaczki

kontemplacja, turystki tez czasem musza sie wyciszyc

oaza spokoju w centum 4 milionowego miasta

tu slychac tylko szmer wody i spiew ptakow

przed tym malowidlem - oltarzem zaraz odbedzie sie slub i wesele chinskiej pary

kilka fotek z miejsca, gdzie sie chodzi do gory nogami
1 Comment
SoLaSoLa Fajnie komentujesz.... no i fajnie, ze Wasze zdjecia (Twoje i Ewy) nie dubluja sie..... Pozdrawiam serdecznie ....i czekam na dalsze :-)
SoLaSoLa · 2008-10-18: 03:56
Bold Text
Italic Text
UnderLine Text
URL Link

Name
URL
Enter the code to the right below
Captcha

Views: 41
 
pixel
« 2008.10.01
 
pixel
2008.10.22 »
pixel