Weekly Theme "Prime Lens" | Relaunch (Announcement), Help, Feedback.

Kazakhstan 2010 - The first flight

Powolutku brnę przez zdjęcia. Udało mi się już wybrać 850 z ponad 5000 zdobionych podczas wyprawy fotek i uważam to za osobisty sukces :)

Po przeanalizowaniu wyjazdu stwierdzam, że wschodni Kazachstan jako cel wakacji ma tylko trzy poważne wady, z czego najpoważniejsza jest jedna - jest strasznie daleko (o pozostałych wadach później). Stanowi to jednocześnie zaletę, gdyż turystów z Europy jest tam jak na lekarstwo. Tylko niewielkie grupki Rosjan zdążają konno pod Biełuchę, by czerpać tam energię kosmosu i uprawiać medytacje.

Nasza droga z Wrocławia do bazy Niżny Łagr u stóp Królowej Syberii, Biełuchy (4506 m n.p.m. jak podają źródła kazachskie) była długa i kręta i obejmowała chyba wszystkie możliwe popularne środki transportu. Najpierw samochodem do Rygi (ok. 1100 km), później samolot relacji Ryga-Almaty (dawniej Ałma-Ata), następnie 25 godzin w pociągu do Oskemen (rosyjska - i bardziej popularna nazwa to Ust-Kamenogorsk, ale ponieważ Kazachstan jest krajem Kazachów będę się trzymała nazw kazachskich, mimo że w międzynarodowej nomenklaturze są mniej popularne). Na Oskemen wyprawa się oczywiście nie kończy, wręcz przeciwnie - zaczyna się jej najciekawsza część. Cały dzień trwa podróż autobusem do Katon-Karagaj, po drodze obowiązkowa przeprawa promowa przez Zalew Bukhtarmiański. Katon-Karagaj to jeden z najpiękniejszych regionów w całym Kazachstanie, dostatni, zielony, górski. Aby jechać dalej w góry trzeba się dostać do wsi Berel, Rachmanowskie Klucze lub nad jezioro Karakol (ros. Oziro Jezawoje) i konno wyruszyć w ostępy Ałtaju. Tak więc po spędzeniu mnóstwa czasu w samochodzie, samolocie, pociągu, autobusie, na promie, w terenowym busiku i w siodle dociera się do samego serca Azji, pod najwyższy szczyt Syberii. Zapewniam, że warto!

Na powyższych zdjęciach wspomnienie z mojego pierwszego lotu samolotem (inne loty już się zdarzały - była paralotnia, był upadek ze skałki) ale samolot jakoś się nie przydarzył. I gdyby nie zachód słońca i turbulencje byłoby bardzo nudno! ;)

___________________________________________

It was the first time I was on a plane. Flight from Riga (LAT) to Almaty (KAZ).

Clouds above Riga

And suddenly the sky clears up - we're above clouds :)

The sun is getting lower and lower…

Join the conversation!
    Login or Signup using following options to comment Login or Signup below to comment
    Login Sign up

    There are 8 comments, add yours!

    • # Netii

      piekne fotki, uwielbiam ten dywan z chmur i jeszcze do tego zachód slonca, widok musial być wspanialy, choć fakt po jakieś godzinie wszystko się nudzi.
      Podziwiam, ja nigdy nie umiem się zdecydować które fotki odrzucić a które zostawić, czekam w takim razie na dalszą relację bo zapowida się bardzo ciekawie :)

      2010.08.08 Edited Reply Cancel