Weekly Theme "Macro Photography" | Relaunch (Announcement), Help, Feedback.

Kazakhstan 2010 - 'Wot moja derewnia'/ Villages

'Wot moja derewnia,
wot mój dom radnoj.
Wot, kaciuś ja w sankach,
po gorie krotoj'

Fonetycznie tak to mniej więcej brzmiało :) Na zdjęciach Dżambuł, w którym mieszkaliśmy dwa tygodnie, a także sąsiedni Uryl oraz położona 20 km w górę rzeki Berel.
Wieś kazachska jaka jest, każdy widzi. Zwróćcie tylko uwagę na różnicę między tymi domkami a zabudową widzianą z okna pociągu, w stepie szerokim. Wprawdzie i tu i tu trudno o kąty proste i nawet nowiutkie domki wyglądają jak stare rudery ale mimo wszystko, domki sprawiają jakieś dostatniejsze wrażenie.
Życie tutaj jest bardzo proste, ale mam wrażenie, że niejednokrotnie szczęśliwsze niż w miastach. W sklepach są tylko podstawowe produkty spożywcze, parę ciuszków made in china oraz wszystko to, co może przydać się w gospodarstwie. Zdziwiło mnie bardzo, że w żadnym sklepie absolutnie nie można kupić śmietany i mleka. Dopiero pani sklepowa musiała mi wyjaśnić, że przecież każdy, ale to KAŻDY ma tutaj co najmniej jedną krówkę, więc po co śmietana w sklepie? Nawiasem mówiąc ta śmietana w Katon Karagaj to śmiatana nad śmietanami. Krowy wypasane na bujnych górskich łąkach, proces produkcji w 100% naturalny… można ją było kroić nożem - co też często robiliśmy i jedliśmy z chlebem.

Słówko komentarza należy się także naszej pani sklepowej, która już po dwóch dniach znała całą, 10-osobową grupę z imienia, wiedziała co podać wieczorem (koniak, sok i jakieś ciastka), a co rano (wodę mineralną), wiedziała kto pije niegazowaną, kto lubi które ciastka, znała nasze daty urodzin, kto my jesteśmy i w jakim celu w Dżambule. Dzięki temu cała wieś posiadała te same informacje, a my po tygodniu byliśmy doskonale zadomowieni, pozdrawiani przez wszystkich i obeznani go kogo się zwrócić po śmietanę, a do kogo po kumys.

Największym wydarzeniem w wiosce jest zwykle wesele, które mieliśmy okazję obserwować dwukrotnie (w tym raz ‘od środka’). Samego wesela nie opiszę, gdyż uczestniczyli w nim tylko moi koledzy, a ja mokłam gdzieś w siodle pod Biełuchą.
Gdy w 2007 roku zepsuł nam się bus w stepie pośrodku niczego, okazało się, że to my byliśmy największą atrakcją w wiosce Kaldżyr. Poprzednia taka atrakcja trafiła się 10 lat wcześniej, kiedy to po poważnym trzęsieniu ziemi region nawiedził sam prezydent Nazarbajev.
W Dżambule turyści nie stanowią aż takiej sensacji, choć zbyt często widywani też nie są. A już zwłaszcza tacy spoza Kazachstanu czy Rosji.

______________________________________________

Three villages in kazakh Altai Mts.: Djambul, Uryl and Berel.

Uryl

School in Djambul

Shop in Berel

Join the conversation!
    Login or Signup using following options to comment Login or Signup below to comment
    Login Sign up

    There are 9 comments, add yours!

    • # Olaine

      Raj dla antropologa i etnografa :).
      Swoją drogą, powinnaś tłumaczyć teksty, są równie fajne, jak zdjęcia.

      2010.08.13 Edited Reply Cancel