Kazakhstan 2010 - Wildlife

by Marzena Jozefczyk July. 15, 2010 7933 views

Moja fotoblogowa relacja w wyprawy do Kazachstanu przebiega z grubsza chronologicznie, tzn. zdjęcia zrobione w konkretnym dniu lądują pod właściwą datą.
Tutaj jest wyjątek.
Po długim namyśle zdecydowałam się nie publikować zdjęć wykonanych 15 lipca. Powodów jest wiele i myślę, że po przeczytaniu zrozumiecie…

Przyroda Ałtaju Wysokiego jest bujna, bogata i jeszcze nie do końca okiełznana. Są tu mateczniki, do których człowiek jeszcze w ogóle nie dotarł, są długie doliny rzek bez śladu ścieżki, o szlakach turystycznych nie wspominając.
Dzięki temu zachowało się tutaj wiele zwierząt, które z terenów bardziej zaludnionych zostały dawno wyparte. Dość powszechnie występują niedźwiedzie brunatne, czasem zaplącze się niedźwiedź himalajski (o wiele niebezpieczniejszy, gdyż nie boi się człowieka), są wilki (choć cyjona - cuon alpinus - już prawdopodobnie wytępiono), pojawiają się pantery śnieżne - irbisy, rzadkie kozły górskie - algali (po kazachsku archar), a nawet mityczne yeti (tak mówili nasi przewodnicy, bynajmniej nie po alkoholu czy w żartach).
Jednak nawet tutaj zwierzętom nie jest łatwo - i nie mam na myśli surowych zim i problemów ze zdobyciem pokarmu. Największym zagrożeniem jest niezmiennie człowiek.
Mimo, że cały kazachski Ałtaj Wysoki chroniony jest jako park narodowy, a ‘nacpark’ ciągnie się także po rosyjskiej stronie gór, zwierzęta nie mogą się czuć bezpiecznie. Są miejsca, w których regulamin parku narodowego nie obowiązuje i są ludzie, których żadne przepisy wydają się nie dotyczyć. Gdyby tylko chodziło o zwykłe kłusownictwo…

Naszym opiekunem w terenie był profesor z Uniwersytetu w Oskemen, człowiek który całe życie poświęcił badaniu i opisywaniu przyrody kazachskiego Ałtaju. Nie było miejsc, w których by nie był, nie było ludzi w Katon-Karagaj, którzy go nie znali lub o nim nie słyszeli, nie było roślin i zwierząt, o których nie potrafiłby powiedzieć przynajmniej kilku słów. Na 15 lipca profesor zaplanował nam wycieczkę do wsi Marale…

Maral to największy na świecie jeleń - tylko łoś przewyższa go rozmiarami. Samce osiągają grubo ponad 300 kg wagi i półtora metra w kłębie, do tego należy dodać imponujące, ogromnie poroże…
Właśnie, poroże.

Podobno co kraj, to afrodyzjak - każda kultura ma jakąś substancję, która jakoby poprawia potencję i wzmaga, hm… nazwijmy to ‘męski wigor’. W Azji Centralnej tym czymś jest krew z rogów marala. W wiejskich sklepikach przy odrobinie znajomości ze sprzedawczynią można nabyć nalewkę pędzoną (rzekomo) na owej krwi, babuszki - handlarki rozprowadzają sproszkowane rogi, różnego rodzaju wyciągi i wywary. Wszystko dlatego, że od krwi z rogów ‘pinga lepiej pinga’, jak pisze Cejrowski.
Z tematem polowania na marale zetknęliśmy się już podczas poprzedniej wyprawy, jednak wtedy były to tylko niedomówinia, półsłówka i domysły. Tym razem zobaczyliśmy na własne oczy.

Wieś Marale właściwie trudno w ogóle nazwać wsią. To tylko 3-4-zagrody położone na jednym z końców świata (w Ałtaju końców świata jest przynajmniej kilka). Drogę prowadzącą do wsi chyba najlepiej opisze stwierdzenie, że nie każdy samochód terenowy ją pokona. My jechaliśmy nacparkową ‘tabletką’, czyli terenowym busikiem darowanym administracji parku przez niemiecki ONZ i jakoś do Marali dotarliśmy - w samą porę by zdążyć na coroczny rytuał obcinania rogów maralom.
Z ogromnego obszaru gór, ogrodzonego dwumetrową siatką, spędzane są początkiem lata samce jeleni. Podczas spędu i oddzielania jeleni od łań ginie oczywiście sporo młodych. W lipcu ze stada oddzielane są pojedyncze sztuki, te zagania się do zwężającego się tunelu, na którego końcu kilku mężczyzn marala przewraca i na żywca ucina młode, nie wyrośnięte jeszcze rogi pokryte scypułem. Z jednego rogu uzyskuje się około pół litra krwi. Później zwierzę wypuszczane jest na wolność, oszalałe ze strachu, oślepione przez krwawiące na głowie rany. W samych tylko Maralach procederowi temu poddawanych jest ok. 150 sztuk jeleni rocznie. A takich miejsc jest w Parku Narodowym Katoj-Karagaj więcej…
Nie zostaliśmy dopuszczeni z aparatami do samego miejsca kaźni - Bardzo Ważny Pan obwieszony złotem poinformował nas, że to teren prywatny, on nas nie zna i ‘fotku nie budiet’. Dodam tylko, że byliśmy formalnie w granicach parku narodowego, a naszym kierowcą był pracownik tegoż parku. Jednak nawet w parku są ‘tereny prywatne’, na których prawo nie obowiązuje (więcej o tym będzie w poście z 21 lipca).
Pozyskiwanie krwi z rogów marala to w Ałtaju przemysł na granicy legalności - wszyscy wiedzą, co się odbywa za dwumetrową siatką, jednak nikt nie reaguje.

W poście przedstawiam zdjęcia zwierzaków, które udało mi się uwiecznić podczas trzech tygodni w górach. Fotografii zakrwawionych marali wykonanych przez płot obiektywem tele jednak Wam nie pokażę.

Full view this one :)

Young ground squirrel

Pika / Szczekuszka

  Be the first to like this post
Join the conversation
16
There are 16 comments , add yours!
Pandka 9 years, 3 months ago

Rewelacja! Szczególnie 7!

9 years, 3 months ago Edited
Monika 9 years, 3 months ago

#9

9 years, 3 months ago Edited
Edyta 9 years, 3 months ago

#7 odjazdowe z tymi muszkami ^^

9 years, 3 months ago Edited
Pete 9 years, 3 months ago

such a great set
well taken

9 years, 3 months ago Edited
Masoud Ahmadpoor 9 years, 3 months ago

Excellent post! love #1!

9 years, 3 months ago Edited
Jothindra Paranji 9 years, 3 months ago

Absolutely fantastic set!

9 years, 3 months ago Edited
Jan Eljapa 9 years, 3 months ago

the quality in your pics is amazing (again), the details and exposurte are very good/

9 years, 3 months ago Edited
Karin 9 years, 3 months ago

what a set! love them wich lenzen did you use? 70-200 4.0? superb!

9 years, 3 months ago Edited
Kaitlyn 9 years, 3 months ago

These are Fantastic...Love them all !!!!!!!!!!

9 years, 3 months ago Edited
Zajä…C 9 years, 3 months ago

fantastyczna pliszka, a szczekuszka- wygląda przytulaśnie...

9 years, 3 months ago Edited
Andrea 9 years, 3 months ago

Fantastic shots, love them all!

9 years, 3 months ago Edited
Michaå‚ 9 years, 3 months ago

Trudno w tym kontekście mówić o symetrii, sprawiedliwości czy satysfakcji, ale... [[url=http://wyborcza.pl/dziennikarze/1,84010,6159822,Jak_przedstawiciel_prezydenta_Rosji_i_konserwator.html]link[/url]]
Zdjecia super, zwłaszcza szczekuszka mnie zauroczyła.

9 years, 3 months ago Edited
Davorka ČEoviä‡ 9 years, 3 months ago

perfect post very hard for me to single out the most beautiful of the most beautiful images!

9 years, 3 months ago Edited
Jumiella 9 years, 3 months ago

Może i lepiej... Widok miejsca kaźni nie byłby przyjemny...
Miło popatrzeć na wolne zwierzątka! #1,7,9,19!

9 years, 3 months ago Edited
Giancarlo Fosci 9 years, 3 months ago

very fantastic set

9 years, 3 months ago Edited
Anna Maria 9 years, 3 months ago

wow !!!!!

9 years, 3 months ago Edited
Up
Copyright @Photoblog.com