Średniej klasy lustrzanka czy zaawansowany kompakt? Poradnik dla laików

by Marzena Jozefczyk December. 22, 2010 39801 views

Zabawa z efektem bokeh. To jest możliwe tylko w jasnych obiektywach o dużych ogniskowych. Siłą rzeczy, takie obiektywy są bardzo duże. I wracamy do punktu wyjścia…
Podsumowując to przydługie wymądrzanie się: uważam, że w wielu przypadkach o wiele lepiej sprawdza się wszechstronny, nowoczesny kompakt. Szeroki zakres ogniskowych pozwala na złapanie wielu nieprzewidzianych i wyjątkowych momentów. W lustrzance z dwoma obiektywami dochodzi kwestia loterii, czy akurat mamy założony dobry obiektyw. Lustrzanka generuje o wiele większe koszty, zarówno zakupu jak i późniejszego postępu w uzależnieniu (zakupu kolejnych gadżetów), ale daje zdjęcia ostrzejsze i bardziej przejrzyste, co potrafią dostrzec prawdziwi zapaleńcy i profesjonalni fotografowie. Faktem jest, że jeśli ktoś „złapie bakcyla" fotografowania i chce się rozwijać, to prędzej czy później skończy z lustrzanką. Ale są i tacy jak ja – którzy po 4 latach lustrzankowania, dołączają do arsenału swojego sprzętu zaawansowany kompakt. Wszystko po to, by nie tracić tych momentów, które zdarzają się podczas grzebania w torbie w poszukiwaniu innego obiektywu.

Na nadchodzące Święta życzę Wam dokonywania najlepszych wyborów i zawsze wyjątkowych kadrów :)


UWAGA! Cały materiał zawarty w powyższym opracowaniu chroniony jest prawem autorskim. Prawa autorskie do tekstu i zdjęć posiada Marzena Józefczyk.


English version WILL come soon. I promise!

Na początek słówko wyjaśnienia. Fotografuję średniej klasy lustrzanką, z kilkoma niezłej klasy obiektywami. Oznacza to, że wartość obiektywów wielokrotnie przerasta wartość body aparatu. Powiedzmy, że stosunek ceny aparatu ma się do wartości wszystkich moich obiektywów mniej więcej jak 1:5 (nowe body kosztowało mnie 1500 zł). Do celów testowych pożyczyłam Fuji S6500 (ten model chyba zostanie ze mną na dłużej), które kosztowało trochę ponad 1000 zł.
Od momentu zakupu całego tego sprzętu (i lustrzanki i Fuji) minęło ok. 3 lat. W tym czasie cena lustrzanek dość znacząco spadła, a jakość kompaktów znacznie się podniosła. Niestety, nie mam możliwości porównania nowej generacji kompaktu za 1500 zł i lustrzanki w porównywalnej cenie. A szkoda.
Chciałabym tutaj podkreślić, że nie jestem przekonana ani uprzedzona do żadnego rodzaju aparatu. Piszę o tym, gdyż po wygooglowaniu hasła „dslr vs compact test” uzyskałam porównania pisane przez zatwardziałych „lustrzankowców”. W kategorii „zalety lustrzanki” pierwszy punkt brzmi według nich: „Jest lustrzanką”. Dla osób, które nie złapały jeszcze bakcyla fotografowania (czyli teoretycznie tych, którzy to czytają) może to być niejasne. A chodzi o to, że posiadając lustrzankę łatwiej złapać owego bakcyla i zacząć „wsiąkać” w fotografię coraz głębiej i głębiej. Później już nie sposób zerwać z tym (dość kosztownym) nałogiem. Bo zaczyna brakować konkretnego obiektywu i trzeba dokupić. Bo wszyscy mówią o filtrach polaryzacyjnych i trzeba doczytać (a potem dokupić). Bo jeśli nie pogrzebiemy w ustawieniach, to niebo się przepala. Bo pierścienie macro dają podobno świetne efekty (więc trzeba kupić). I tak dalej, i tak dalej. Nie oznacza to, że posiadając aparat kompaktowy nie można zostać fotografem. Jestem żywym przykładem – zaczęło się od Fuji S5700. Ale po roku przyszedł czas na lustrzankę… ponieważ „za moich” czasów nie było jeszcze cudów techniki typu Finepix X100 (w którym jestem osobiście zakochana, mimo, że w łapkach jeszcze nie miałam). Ale dość dygresji, przechodzimy do meritum.

Pierwsza i podstawowa zaleta kompaktu to jego poręczność i wszechstronność. Oczywiście, lustrzanka też jest poręczna z krótkim obiektywem, ale z tele już niekoniecznie. Dlaczego nie używam więc wszechstronnego obiektywu o niewielkich gabarytach? Gdyż uważam, że wówczas zabawa w lustrzankę traci sens. Rozwiązanie typu body + jeden obiektyw o zakresie ogniskowych 18-250 lub podobnych jest dobre dla osób, które zaczynają przygodę z fotografią. W pewnym momencie zaczyna brakować szerszego kąta (różnicę pokażę później), obiektywu do fotografowania ptaszków i sarenek, obiektywu macro do motylków, 50-tki ze stałym światłem do portretów, albo czegoś ze światłem 1.4 do ciemnych pomieszczeń. Dlatego testuję tutaj lustrzankę z dwoma obiektywami dedykowanymi –tele (prawie 1,5 kg wagi i 20 cm długości bez osłony) i szerokokątnym (0,5 kg i 8x8 cm). Dlatego to, co jest zaletą w kompakcie stanowi dużą wadę w lustrzance.
Często jest tak, że mam założony obiektyw szerokokątny, a 2 metry ode mnie siada ptaszek. Nie płoszy się, gdy przykładam oko do wizjera, ale już próby zmiany obiektywu nie wytrzyma i ucieknie. Albo mając założony obiektyw tele fotografuję galopującego konia. W najpiękniejszym momencie (rozwiana grzywa, rozdęte chrapy, idealna faza galopu) koń jest już na tyle blisko, że mój obiektyw tele ucina mu uszy. Kompakt by sobie poradził. Dowodem na to są poniższe zdjęcia dzika. Miałam przy sobie oba aparaty, ale dzik został uwieczniony kompaktem. Na lustrzance miałam akurat szeroki kąt, w którym pokaźny jak by nie było zwierzak byłby tylko maleńką kropką w oddali.

Z drugiej strony, jak już mam założony właściwy obiektyw na lustrzance, to zdjęcia wtedy wychodzą tak:

Kolejna rzecz to jakość zdjęć. Planując zakup aparatu trzeba zadać sobie pytanie (i szczerze na nie odpowiedzieć) – do czego będą mi potrzebne zdjęcia, które nim wykonam? Czy chcesz je pokazywać znajomym, wrzucać na Facebooka? A może chcesz się nauczyć fotografować? Czy planujesz założenie własnej galerii fotografii w Internecie? Czy wolisz fotki wydrukować w A4 i oprawić w ramki? A może marzy ci się wydruk w formacie 70x100 i oglądanie później jakości pod lupą? Jeśli to ostatnie, to ten artykuł nie jest dla Ciebie. Zamiast niego proponuję wygooglowanie hasła „aparat pełna klatka” (albo „full frame camera”) i porównanie cen. Z aparatów którymi robię zdjęcia, można uzyskać bardzo dobre wydruki do formatu A4. Później już wszystko zależy od jakości zdjęcia (prawidłowego naświetlenia, ISO, etc.) oraz, w przypadku lustrzanki, od jakości obiektywów. Zdjęcia z mojego aparatu były już drukowane jako rozkładówka w formacie 33x44cm. Sprawdziły się też jako tło do posteru 60x100cm. Ale przy takich powiększeniach nie ma co oczekiwać „żylety”.

Jeśli wystarczy Ci wydruk zdjęcia w formacie A4 lub publikacja zdjęć w Internecie, możemy powrócić do porównania średniej klasy lustrzanki i Fuji S6500… Na pierwszy rzut oka zdjęcia nie różnią się prawie niczym:

Oba zostały wykonane w tym samym momencie, na podobnej ogniskowej, tej samej przysłonie, przy identycznym ISO, oba bez statywu. No i oba zostały poddane tym samym zabiegom w programie graficznym: kadrowanie, wyostrzanie, poprawa kontrastu i balansu bieli. Przedtem wyglądały tak:

Różnica między lustrzanką a kompaktem nie jest widoczna na pierwszy rzut oka. Dlatego spójrzmy dokładniej, na szczegóły na pełnym powiększeniu:

Pełne wycięcie zdjęcia z lustrzanki jest o połowę większe, co wynika z różnic w wielkości matrycy i ilości megapixeli „poupychanych” na matrycę. Tym samym porównanie jakości nie bardzo ma sens. Publikując te dwa zdjęcia chcę tylko zwrócić uwagę na odwzorowanie szczegółów na obu zdjęciach. Przy powiększeniu rzędu 30% różnica będzie niezauważalna. Ale to pierwsze zdjęcie o wiele lepiej poddaje się zabiegom edycji w programie. Proszę zwrócić uwagę na różnice w ostrości tych dwóch zdjęć:

Mimo kiepskiego powiększenia widać, że zdjęcie po lewej jest jakby ostrzejsze (szczególnie na gałązkach na tle nieba z prawej strony kadru). Pytanie, ile osób zwróci na to uwagę, jeśli nie będzie drugiego zdjęcia do porównania? Niewiele. Ale to jest cecha, która sprawia, że zdjęcia z lustrzanek wydają się „przejrzystsze” (angielskie komentarze „great clarity” lepiej to oddają). Tylko pamiętajmy, że ową „przejrzystość” uzyskujemy kosztem poręczności i lekkości sprzętu, a także gotowości do użycia (fajnie, że akurat założony był odpowiedni obiektyw). To samo będzie widoczne na tym zestawieniu:

Tutaj jeszcze dochodzi kwestia ustawień balansu bieli (w obu aparatach WB było w pozycji „Auto”). Niestety, nie udało mi się uzyskać identycznych kolorów na obu zdjęciach, mimo wielu prób. Wynika to wyłącznie z mojej nieumiejętności. Ale znowu zdjęcie pierwsze wydaje się przejrzystsze i ostrzejsze. Na jego korzyść przemawia także szerszy kąt patrzenia. Mój obiektyw 10-20mm obejmuje trochę szerszy kadr niż obiektyw 28-300mm w Fuji.
Jest jeszcze jedna rzecz, której wszechstronny obiektyw z kompaktów nie potrafi:

  Be the first to like this post
Join the conversation
17
There are 17 comments , add yours!
Nancy94 8 years, 11 months ago

Świetna notatka, napewno przydatna lda niektórych. Mam nadzieję, że kiedyś coś szczegółowiej napiszesz o obiektywach :)
Pozdrawiam

8 years, 11 months ago Edited
Hanna Westesson 8 years, 11 months ago

Fantastic photos of the boar and the horses!!!

8 years, 11 months ago Edited
Christa 8 years, 11 months ago

This is surely a text about photography theorie, I don't understand polish and nothing about theory, but let me say you have here some wonderful shots. Added 8 to my fav's!

8 years, 11 months ago Edited
Michael Sakowicz 8 years, 11 months ago

Very interesting and educational. I'm assuming you shoot RAW? Since the flexibilities are far more vast... Either way, I shoot with a five year old Nikon D70s and I will have a hard time giving it up when it's time to evolves. Cheers.

8 years, 11 months ago Edited
Ricardo 8 years, 11 months ago

waw!
amazing post!
love it!
and your language looks interesting!
by the way love the comparation!:)

8 years, 11 months ago Edited
Jarvo J 8 years, 11 months ago

Neat post.

8 years, 11 months ago Edited
Jumiella 8 years, 11 months ago

Wow! Pouczające... Wielkie dzięki.
"Zielona w temacie". :-)))

8 years, 11 months ago Edited
Marzena Jozefczyk 8 years, 11 months ago

i jeszcze raz cd. od Remika:

Kontrola głębi ostrości: Lustrzanki ze względu na większą matrycę dają większą kontrolę nad głębią ostrości, czyli tego co popularnie nazywa się bokeh-em. Możliwość uzyskania płytkiej głębi ostrości jest bronią obosieczną i potrafi przyprawić kłopoty mało doświadczonym fotografom.

Jeśli ktoś w dalszym ciągu nie wie na co się zdecydować to polecam następujące rozwiązanie: dla kobiet mały, różowy kompakcik zaś dla facetów najtańsza lustrzanka z jakimś "słusznie długim" obiektywem, np. którymś 70-200 F2.8, żeby zanadto nie odstawić bankruta.

8 years, 11 months ago Edited
Marzena Jozefczyk 8 years, 11 months ago

cd. od Remika:

Ostrość: Na pierwszy rzut oka kompakty robią ostrzejsze zdjęcia. Jest to spowodowane agresywnym wyostrzaniem, które jest stosowane nawet pomimo ustawienia wyostrzania na zero. Sprawia to że kontrastujące krawędzie są żyletowato ostre, jednak bliższa analiza ujawnia utratę szczegółowości w takich przypadkach, widoczną szczególnie na subtelnych szczegółach takich jak ciemne gałązki drzew na tle jasnego nieba. Lustrzanki z reguły nie zachowują się w ten sposób. Tutaj ponownie jak i w przypadku szumów cała prawda wychodzi przy analizie wywołanych RAW-ów. Mała uwaga, ze względu na filtr AA przed matrycą RAW nigdy nie będzie żyletowato ostry, dlatego całkowicie akceptowalne a wręcz zalecane jest nieznaczne wyostrzanie RAW-ów przy ich wywoływaniu. Tutaj też warto poruszyć zagadnienie dyfrakcji, czy zastanawiał się ktoś dlaczego w kompaktach obiektyw da się przymknąć nie więcej niż do F8 podczas gdy w lustrzankach maksymalne przysłony to F22 a nawet F32? Przy tak małych pixelach jakie są w kompaktach dyfrakcja już od F8 zaczyna dominować jako czynnik utraty ostrości podczas gdy w lustrzankach ten efekt zaczyna się przy znacznie większych przysłonach, rzędu F16.

Autofocus: Kompakty ostrzą "na kontrast", co trwa dość długo ale praktycznie gwarantuje trafienie bez względu na wszelakie stałe i zmienne wady optyki i charakteru oświetlenia, pod warunkiem że punkt ostrzenia jest wystarczająco kontrastowy i odpowiednio jasny. Lustrzanki mają fazowy system AF który działa znacznie szybciej, zadowala się słabszym światłem lecz bywa wrażliwy na charakter oświetlenia, zdarza mu się nie trafiać i wreszcie zdarza się że z niewiadomych powodów z pewnymi obiektywami przytrafia mu się przypadłość FF bądź BF co wymaga kalibracji obiektywu bądź korpusu albo jednego i drugiego w serwisie. Obecnie lustrzanki z LV są w stanie także ostrzyć na kontrast. Generalnie trudno wskazać który system nastawiania ostrości jest lepszy, AF fazowy w lustrzance to mechanizm którego działania trzeba się nauczyć w praktyce.

Ekspozycja: Kompakty mierzą światło matrycą, lustrzanki stosują pozamatrycowy zestaw czujników który niestety nie bywa tak precyzyjny, jest wrażliwy na tylne światło od strony wizjera (ważne przy robieniu zdjęć ze statywu), nierzadko sprawia kłopoty z pewnymi obiektywami ze względu na niewystarczającą estymację rzeczywistego otworu przysłony i na dodatek potrafi wywijać niespodziewane numery w pewnych, na przykłąd wysoko kontastowych scenach. Generalnie z powodu tej niepewności lustrzanki zwykle asekuracyjnie lekko niedoświetlają zdjęcia. Lustrzanki z LV potrafią zwykle mierzyć światło matrycowo. Generalnie pomiar światła matrycą jest bardziej pewny ale nie znaczy to że lustrzanki stoją na przegranej pozycji, po prostu wymagają większego obycia się i poznania zachowania się ich układów pomiarowych.

8 years, 11 months ago Edited
Marzena Jozefczyk 8 years, 11 months ago

A to od kolegi Remika. Zgadzam się ze wszystkim za wyjątkiem tego wątku o różowym kompakcie dla kobiet. Bleh!

Generalnie rzecz biorąc to różnice pomiędzy kompaktem a lustrzanką wynikają z dwóch faktów:
-Różnicy w fizycznej wielkości matrycy (kompakty mają matrycę 3-4 krotnie mniejszą niż lustrzanki, mowa o wielkości liniowej np. przekątnej)
-Posiadaniem przez lustrzankę fazowego systemu ustawiania ostrości, którego brak jest w kompaktach.

Dla "zielonych" w temacie, różnice są następujące:
-Kompakt ma o wiele większy szum na tych samych czułościach niż lustrzanka, różnica ta uwypukla się jeszcze przy dłuższych czasach naświetlania (powyżej sekundy),
-Można przyjąć że kompaktem trudniej jest spieprzyć zdjęcie ze względu na znacznie mniejszą głębię ostrości.

Jeżeli kogoś to nie zadowala to poniżej przedstawiam moją osobistą refleksję na temat podstawowych z aspektów fotografii cyfrowej:

Szumy: Ze względu na kilkanaście razy większe fizyczne rozmiary pojedynczych pixeli w lustrzankach szum jest mniejszy. Wynika to z praw fizyki: większa powierzchnia łapie proporcjonalnie więcej fotonów podczas gdy szum termiczny większego pixela rośnie tylko nieznacznie więcej. Niestety kompakty "po cichu" stosują mocne, często agresywne odszumianie zdjęć i pozornie z szumami nie ma takiej tragedii. Prawda wychodzi dopiero w RAW-ach (jednak nie wszystkie kompakty w nich robią) lub przy dużych czułościach gdy odszumianie jest widoczne w postaci plam i utraty szczegółowości na zdjęciach.

Dynamika: Zdjęcia wykonane lustrzanką mają znacznie większą dynamikę niż zrobione kompaktem. Różnica jest rzędu 2-3 EV. Wynika z większych fizycznych rozmiarów pixeli: więcej złapanych fotonów implikuje większy stosunek sygnału do szumu. Generalnie zauważalną różnicę można ujrzeć robiąc w RAW-ach i później bawiąc się w ich wywoływanie.

Rozdzielczość: Całkowita liczba pixeli współczesnych kompaktów jest porównywalna bądź nieznacznie mniejsza niż w lustrzankach. Oczywiście rozdzielczość matrycy to nie wszystko, nie mniej istotny jest obiektyw. Inżynieria optyczna wciąż idzie do przodu i obiektywy kompaktów są dzisiaj zaskakująco dobre, jednakże cudów nie ma i zoomy o nasto-krotnym zakresie nie gwarantują dobrych parametrów optycznych i ustępują znacznie lepszym (lecz droższym i większym) obiektywom lustrzanek.

8 years, 11 months ago Edited
Rokita 8 years, 11 months ago

Jeszcze jedno: "Najlepszy aparat to taki, który mam zawsze przy sobie."
I byłbym zapomniał Wesołych Świąt i udanych kadrów życzę ;)

8 years, 11 months ago Edited
Rokita 8 years, 11 months ago

Dobry post. Sam miałem Fujifilm s6500fd potem miałem dylemat lustrzanka czy dobry kompakt, kupiłem Lumixa LX3 i to był strzał w dziesiątkę. Świetny, mały, solidny, super jasny i szeroki obiektyw. Kilka razy przymierzałem się do zakupu lustrzanki, kilka razy pożyczałem od znajomych aby sobie popstrykać ale za każdym razem jak gdzieś idę z takim klocem to nie chce mi się go wyciągać z torby. Lustrzanka jest dobra do fotografowania krajobrazów, makro, przyrody lecz trudno nią fotografować np. na ulicy aby nie zostać zauważonym lub na imprezie aby kogoś nie wkurzyć ;) Z kompaktem natomiast łatwiej się wtopić w tłum ico daje duże możliwości fotografowanie niepostrzeżenie nawet w miejscach gdzie jest to niedozwolone. Oczywiście kompakt ma to swoje wady, największą i jak dotąd najbardziej mi doskwierającą to jeden obiektyw, jest dobry ale o małym zakresie ogniskowych. Bokeh mogę osiągnąć ale trzeba się napocić więcej niż przy lustrze. Zastanawiam się nad bezlusterkowcem Olympus PEN lub Sony NEX ale mimo swoich małych rozmiarów i wielkich możliwości żaden nie potrafi mnie przekonać do porzucenia mojego kompaktowego LX3 ;) Mam nadzieję, że to nie zabrzmiało jak kryptoreklama ale uwielbiam swojego LX3 ;)

8 years, 11 months ago Edited
Andrea 8 years, 11 months ago

Fantastic shots!

8 years, 11 months ago Edited
Beth 8 years, 11 months ago

everything is fantastic in this set. love the comparison shots. wow!

8 years, 11 months ago Edited
Kaitlyn 8 years, 11 months ago

Fantastic set!!!!!!!!

8 years, 11 months ago Edited
Eric J H Joyce 8 years, 11 months ago

Great post.

8 years, 11 months ago Edited
Lynda 8 years, 11 months ago

The wild boar and horse shots are fantastic.

8 years, 11 months ago Edited
Up
Copyright @Photoblog.com