5/12/2008. pro TEST interna

by Krystyna Knypl December. 05, 2008 10546 views

Przetestować internistę!

Bycie internistą wymaga wielu cnót charakteru i umysłu, które można obrazowo nazwać kombinacją kondycji psychicznej maratończyka z umysłowością gracza teleturnieju „Milion w rozumie“. Sam fakt zakładania a priori, że lekarz po wielu latach pracy i nauki nie będzie w stanie zdać egzaminu specjalizacyjnego i trzeba limitować liczbę podejść do egzaminu jawi mi się dość ponuro. Przy bliższym zapoznaniu się z materią egzaminu testowego okazuje się, że to wielce specyficzny tor przeszkód, z zapałem ustawianych zarówno przez układających pytania, jak i organizatorów egzaminu, a wszyscy zdają się być wystrojeni w T-shirty z napisem „TO NIE MY, TO ONI!”. Aż kusi aby dopisać drugą linijkę: „PARAGRAF NAS OBRONI“. Okazuje się, że żyjemy w czasach, w których lekarze nie są w stanie porozumieć się między sobą i w charakterze tłumacza musi występować prawnik. Nad wszystkimi działaniami unosi się obłok z jeszcze innym napisem „TAJNE/POUFNE” – nie można podać do publicznej wiadomości pytań, nie można ich zakwestionować po spokojnym namyśle, że też nie wspomnę o możliwości wymiany poglądów – zajęciu cenionym przez wszystkich myślących ludzi. Jedyne co kandydat na internistę może zrobić wobec pytania, które wygląda podejrzanie, to szybko strzelić z biodra pociskiem protestu w trakcie trwania egzaminu. Gdy nie daj Boże nie powiedzie mu się w zabawie „co autor pytania miał na myśli", zostaje zestresowanym petentem ciągle-dobrze-się-mających instytucji. W żadnym wypadku nie może on na spokojnie przeanalizować swoich odpowiedzi, nie mogą poznać pytań wszyscy zainteresowani. 

Organizatorzy wywijają niczym tarczą obronną Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, interpretując ją w sposób wyłącznie dla siebie korzystny. Interpretacje niepomyślne dla organizatorów egzaminu nie istnieją. Ich zdaniem pytania egzaminacyjne mają status dzieła naukowego nabytego od twórców do eksploatacji tylko na jednym polu. Nie przejmują się orzeczeniem SN, które jednoznacznie ustaliło, że pytania egzaminacyjne nie są przedmiotem prawa autorskiego

http://prawo.vagla.pl/node/823...

Pytania egzaminacyjne należą zdaniem SN do „materiałów urzędowych". Organizatorzy egzaminu z interny chyba nazbyt wczuwają się w rolę sędziów sądu ostatecznego i nie podzielają opinii SN - nie uważają książeczki testowej za druk urzędowy (niepodlegający prawom autorskim) ani za materiał urzędowy (określenia tego używa SN). Czym jest zatem książeczka testowa? – na to pytanie nie udzielono mi odpowiedzi od ręki. Odpowiedź na pytanie wymaga konsultacji z prawnikiem! Moja prognoza dla egzaminów PES interna jest taka: czeka nas przyszłość, w której na egzamin testowy każdy będzie przychodził z własnym prawnikiem, a każdą odpowiedź na egzaminie ustnym poprzedzi formułą – za chwilę odpowiem, tylko skonsultuję odpowiedź z moim prawnikiem!

# 1

# 1

  Be the first to like this post
Join the conversation
0
Be the first one to comment on this post!
Up
Copyright @Photoblog.com