9/06/2012. Wysuszyć włosy to nie jest prosta sprawa!

by Krystyna Knypl June. 09, 2012 6590 views
# 1

# 1

Z filmów grozy wiemy, że suszarka do włosów to śmiercionośne narządzie. Jak więc będąc producentem czegoś takiego zabezpieczyć sobie gluteusy? Nie da się  przecież spisać Umowy o dzieło suszenia włosów z wykluczeniem wszelkiej odpowiedzialności za ewentualne uszczerbki na zdrowiu i życiu powstałe w wyniku użytkowania suszarki. Trzeba podejść do sprawy kreatywnie. Do przewodu suszarki przymocowujemy na trwałe instrukcje a na niej napis: Don't remove this tag! Warn children of the risk of health by electric shock.

No dobra powiedzieliśmy użytkownikom to i owo, ale to zbyt krótka instrukcja jak na potrzeby amerykańskich producentów ostrzeżeń ; ). Zagospodarowujemy więc drugą stronę taga, gustownym napisem na czerwono: Keep away from water, danger! i dalej snujemy ostrzeżenia: As with most electrical appliances, electric all parts in this dryer are electrically live even when switch is off. To reduce risk death by electric shock 1. always unplug it after use. 2. do not place or store where dryer can fall or br pulled into tub, toilet or sink. A leżała sobie śmiercionośnie nad sedesem gdy wprowadziłam się do pokoju 3. don't use when bathing 4. don't use near place in water 5.if dryer falls into water unplug immediatly, don't reach into water.

To były napisy na kablu. Teraz przechodzimy do lektury napisów na krótkiej ścianie wtyczki: if dryer doesn't work and press reste button reinsert plug into outlet.If hot dryer  may need to cool befor reset, refer to operating instructions if reset button doesn't work.

# 2

# 2

Koniec instrukcji? O nie! Na długiej / szerokie ścianie wtyczki:Warning: to reduce the risk of electric shock do not remove, modify or immerse this plug”.Na tej samej powierzchni czerwony guziczek z napisem „reset” i żółty z napisem „test”. I jeszcze na długiej/ wąskiej “passed QC 42” –żeby było wiadomo kogo w firmie uczynić odpowiedzialnym ;)). No dobra! Zaliczywszy szczęśliwie poranne mycie głowy nie zakończone wpadnięciem w poślizg niekontrolowany na łazienkowej podłodze osuszyłam się bezmyślnie używając kolejnego ręcznika – jednego z 3 wielkich jak połowa boiska do gry w piłkę nożną i ruszyłam do zamontowania tego niebywale groźnego urządzenia. Ponieważ dziurki w gniazdkach tu są jakieś ciasne mimo woli nacisnęłam czerwony guziczek z napisem reset.Suszarka nie działała. Nacisnęłam po raz drugi – pojawiła się jeszcze gorsza wersja rażenia elektrycznym szokiem – gdy tylko włożyłam zakończenia do dziurek już samoczynnie suszarka warczała. Z głośnym okrzykiem zrezygnowałam z użytkowania takiego urządzenia, zdając się na siły natury. Wszak w hostelu przed 2 laty, gdy miałam wersję low-budgetową pobytu na ASCO, też suszyłam podobnie i nawet dobrze mi to robiło na walnięcie się w głowę.

  Be the first to like this post
Join the conversation
0
Be the first one to comment on this post!
Up
Copyright @Photoblog.com