14/05/2018. Złoty Dyplom Lekarza - rozdział 9: minął pierwszy rok pracy

by Krystyna Knypl May. 14, 2018 454 views

Poprzedni rozdział https://www.photoblog.com/mimax2/2018/05/13/13052018-zloty-dyplom-lekarza-rozdzial-8-poczatki-pracy/

Rozdział 9: Minął pierwszy rok pracy

Przetrwałam pierwszy rok w pracy ja i moi pacjenci! Po pracowitym początku kariery w kilkanaście miesięcy po dyplomie, czyli w wakacje 1969 roku, odbyłam dłuższą wyprawę zagraniczną. Była to wycieczka organizowana przez Zrzeszenie Studentów Polskich, której uczestnictwo musiałam przełożyć o roku, bowiem nie przysługiwał mi wcześniej urlop.

# 1 Budapeszt we mgle wspomnień [ Budapeszt nr 6615 ]

# 1 Budapeszt we mgle wspomnień [ Budapeszt nr 6615 ]

Trasa wiodła przez Pragę, Budapeszt i Bukareszt. Podróżowaliśmy pociągiem, w kilkunastoosobowej grupie, z przewodnikiem.

W Pradze mieszkaliśmy w akademiku na Strahovie, w pokojach bodaj 4-osobowych, łazienki były wspólne, stołówka typowa dla tamtych lat. Wszystkie wnętrza mogłyby z powodzeniem grać w filmach Barei. Gdy wróciliśmy ze zwiedzania miasta, pamiętam że podano na obiadokolację gołąbki.

W Budapeszcie również mieszkaliśmy w akademiku, ale zapamiętanie węgierskiej nazwy, nawet gdyby to działo się wczoraj jest absolutnie wykluczone. W ramach wdrażania się do światowego życia poszliśmy na kawę do Hotelu Gellerta. Młodzi i bez doświadczenia nie przewidzieliśmy kosztów tej egzotycznej eskapady. Większość kolegów z naszej grupy w tym czasie zażywała kąpieli na słynnych basenach hotelowych. Gdy kelnerka przyniosła rachunek, okazało się że jesteśmy niewypłacalni. Zostałam wydelegowana do odnalezienia kogoś z grupy i pożyczenia pieniędzy.

# 2 Okładka mojej płyty przywiezionej z wycieczki [ Maść Tygrysia ilustracje [ slagere]

# 2 Okładka mojej płyty przywiezionej z wycieczki [ Maść Tygrysia ilustracje [ slagere]

Sprawa nie była łatwa, bo rozpoznanie na zatłoczonym basenie osoby w stroju kąpielowym, poznanej parę dni temu, wymagało nie lada wysiłku. Po dłuższej chwili znalazłam naszego węgierskiego przewodnika chyba tylko dzięki temu, że był ubrany. Przewodnik złapał się za głowę na wieść, że poszliśmy do tak drogiej kawiarni. Pożyczył potrzebną kwotę, z którą zziajana przybiegłam do kawiarni. Tymczasem moi koledzy zdążyli przekonać kelnerkę do zabrania nienapoczętego napoju i tym sposobem rachunek się obniżył. Z dumą oddaliśmy pożyczone pieniądze i z ulgą ruszyliśmy do Bukaresztu.

# 3 To były piękne dni... [ Maść Tygrysia - slagere]

# 3 To były piękne dni... [ Maść Tygrysia - slagere]

Z tego miasta zapamiętałam dużo zieleni, szerokie ulice oraz inwazję chrząszczy. Było ich tak wiele, ze chrzęściły rozgniatane pod butami. Mimo hulaszczego trybu życia w Budapeszcie moja końcowa kondycja finansowa musiała być dobra, bo kupiłam na pamiątkę płytę długogrającą Slagere Anului 1968.

# 4 Bar o wymownej nazwie [ Praga czerwiec 2013 - nt 2920 ]

# 4 Bar o wymownej nazwie [ Praga czerwiec 2013 - nt 2920 ]

W Pradze mieszkaliśmy w akademiku na Strachovie, na murach akademika były różne politycznie emocjonujące napisy - pamiątka po zamieszkach w poprzednim roku.

@mimax2 /Krystyna Knypl, lekarz

Gazeta dla Lekarzy ( GdL) redaktor naczelna & wydawca

https://sites.google.com/site/myjournalismkrystynaknypl/

Następny rozdział https://www.photoblog.com/mimax2/2018/05/14/14052018-zloty-dyplom-lekarza-rozdzial-10-naukowe-aktywnosci-i-awanse/

  Be the first to like this post
Join the conversation
0
Be the first one to comment on this post!
Up
Copyright @Photoblog.com