16/05/2018. Złoty Dyplom Lekarza - rozdział 14: wyprawa na Syberię

by Krystyna Knypl May. 16, 2018 363 views

Poprzedni rozdział https://www.photoblog.com/mimax2/2018/05/16/16052018-zloty-dyplom-lekarza-rozdzial-13-przynaleznosc-do-towarzystw-naukowych/

Rozdział 14: Wyprawa na Syberię

Poza chorobami wewnętrznymi udało mi się w początkach mojej kariery lekarskiej opanować w dość dobrym stopniu język rosyjski. Wiązało się to z zajęciami, które miałam na studiach doktoranckich u bardzo sympatycznego lektora oraz prowadzonymi ćwiczeniami ze studentami z Erywania. Przyjeżdżali oni do nas na praktyki wakacyjne.

# 1 Ze studentami z Erywania (stoję druga od prawej) [ Maść Tygrysia - mimazestudentami]

# 1 Ze studentami z Erywania (stoję druga od prawej) [ Maść Tygrysia - mimazestudentami]

Przed zajęciami z rosyjskojęzyczną grupą studencką kupiłam podręcznik diagnostyki internistycznej w popularnej w czasach PRL księgarni rosyjskiej na Nowym Świecie i dość dobrze nauczyłam się terminologii internistycznej.

Jako osoba obyta z językiem rosyjskim zostałam w 1975 roku wydelegowana do uczestnictwa w Tygodniu Leków Polskich w Nowosybirsku.

Naukową część delegacji stanowiło dwóch profesorów, oraz ja, podówczas młoda lekarka. Zaplątałam się w te wyższe sfery naukowe wyłącznie z powodu znajomości języka rosyjskiego, którego powszechne nauczanie w szkołach nie owocowało praktyczną jego znajomością.

# 2 Magnetofon przywieziony z Nowosybirska [ Maść Tygrysia ilustracja -DSC 6588]

# 2 Magnetofon przywieziony z Nowosybirska [ Maść Tygrysia ilustracja -DSC 6588]

Podróż samolotem z Moskwy do Nowosybirska trwała 4 godziny i wtedy po raz pierwszy zetknęłam się ze strefami czasowymi. Dziwnie było o 2.00 w nocy nie odczuwać potrzeby snu!

# 3 Pamiątkowy łańcuszek ze złota z wisiorkiem z bursztynu otrzymany jako prezent [Maść Tygrysia DSC 6581]

# 3 Pamiątkowy łańcuszek ze złota z wisiorkiem z bursztynu otrzymany jako prezent [Maść Tygrysia DSC 6581]

W Moskwie mieszkaliśmy w hotelu Rossija, który był wówczas największym hotelem na świecie.

„Hotel został oficjalnie otwarty 15 stycznia 1967. Był wówczas największym hotelem na świecie – był w stanie przyjąć ponad 4000 gości. Liczył 21 pięter, 3200 pokoi i 245 pół-apartamentów. Posiadał m.in. urząd pocztowy, gabinet odnowy biologicznej, zakład fryzjerski, kino, klub nocny (noszący przez pewien czas nazwę „Manhattan Express”) oraz salę koncertową na 2500 miejsc (Centralna Państwowa Sala Koncertowa „Rosja”). Hotel Rossija trafił do Księgi rekordów Guinnessa. W latach 70. był ciągle największym hotelem w Europie.”

Za Wikipedią https://pl.wikipedia.org/wiki/Hotel_Rossija_(Moskwa)

Zdjęcie hotelu do wersji książkowej z linku

https://pl.wikipedia.org/wiki/Hotel_Rossija_(Moskwa)#/media/File:Hotel_Russia_(Moscow,_2004).jpg

Część naukowa w Nowosybirsku miała charakter oficjalny i nieoficjalny. Podczas części oficjalnej wygłosiliśmy swoje wykłady w Akademgorodku (miasteczko akademickie pod Nowosybirskiem). Mój wykład miał tytuł „Zastosowanie betablokerów w leczeniu schorzeń układu sercowo naczyniowego”. Mieliśmy także spotkania z różnymi radzieckimi naukowcami; mnie przypadło w udziale spotkanie z prof. A. Deminem, internistą. Zwiedzaliśmy też stację pogotowia ratunkowego w Nowosybirsku.

# 4 Dedykacja na książce prof.A.Denima [ Obchody Złotego Dyplomu - dedykacja ]

# 4 Dedykacja na książce prof.A.Denima [ Obchody Złotego Dyplomu - dedykacja ]

Po zakończeniu programu oficjalnego zaproszono nas do pięknego Teatru Opery i Baletu w Nowosybirsku na przedstawienie Spartakusa. Siedzieliśmy w loży rządowej, gdzie byliśmy witani szampanem przez dyrektora teatru.
Zapamiętałam słowa dyrektora skierowane do mnie w czasie przerwy:

– Dawajtie, pajdiom pogulat’ z narodom!

Spacerowaliśmy więc po przestronnym holu, pod oknami rosły piękne egzotyczne rośliny, a na jednej z nich czerwony kwiat. Nieroztropnie wyraziłam zachwyt tym kwiatem… Dyrektor opery w okamgnieniu go zerwał i wręczył mi w szarmanckim geście. Szkoda, że nie zasuszyłam tego kwiatu na pamiątkę!

Wśród miejsc zwiedzanych w Nowosybirsku wielkie wrażenie zrobiło na mnie Muzeum Geologiczne, w którym pokazano nam bogactwo ziemi rosyjskiej – były tam wszystkie minerały, jakie na terenie Rosji można znaleźć.

Zawieziono nas także nad rzekę Ob. Z tej wycieczki zapamiętałam piękną kwestię w wykonaniu kolegi dermatologa. Jak dziś widzę prof. Andrzeja Langnera, postawnego mężczyznę, w modnym podówczas kożuchu, stojącego nad rzeką Ob i mówiącego:

– Ob, twoja mat’!

Rosjanie pokochali Andrzeja od razu i turlając się ze śmiechu, mówili:

– Andrzeju, nieważne czy będziesz miał jutro dobry wykład. I tak dzieci będą się o tobie uczyć w szkołach!

@mimax2 /Krystyna Knypl, lekarz

Gazeta dla Lekarzy ( GdL) redaktor naczelna & wydawca

https://sites.google.com/site/myjournalismkrystynaknypl/

Następny rozdział https://www.photoblog.com/mimax2/2018/05/17/17052018-zloty-dyplom-lekarza-rozdzial-15-pierwsze-spotkanie-z-wykladowcami-zagranicznymi/

Join the conversation
0
Be the first one to comment on this post!
Up
Copyright @Photoblog.com