17/06/2018. Modne diagnozy - odcinek dwunasty

by Krystyna Knypl June. 17, 2018 306 views

Poprzedni odcinek https://www.photoblog.com/mimax2/2016/10/18/18102016-modne-diagnozy-odcinek-jedenasty/

12. Problemy Złotego Wieku

Czas płynął i naturalną koleją rzeczy Matylda Przekora wkroczyła w wiek bardziej niż dojrzały. Tymczasem otaczający ją świat mimo wspomnianego upływu czasu zdecydowanie zdziecinniał. Co było przyczyną tego stanu rzeczy? Mutacja genetyczna, nieplanowany wybryk natury albo jeszcze inna zagadka przyrodnicza, jedna z wielu do rozwiązania. Pokolenie trzydzieści plus całymi dniami, a także nocami klikało na swoich wypasionych smartfonach i oczywistym było, że nie mogą mieć czasu na takie nudne, tradycyjne zajęcia jak zakładanie rodziny, opieka nad dziećmi, że u starszym pokoleniu nie wspomnimy.

# 1

# 1

Choć przyrost naturalny nie przedstawiał się imponująco, to globalnie liczba mieszkańców ciągle wzrastała głównie za sprawą niespotykanie żywotnego starszego pokolenia, w którym aż roiło się od przedstawicieli grupy 90 plus. Wprawdzie mieli co najmniej połowę swoich narządów wymienionych przez pracowitą inżynierię medyczną, ale stymulatory wysyłały impulsy do mięśnia sercowego, sztuczne stawy biodrowe niosły do przodu, a implantowane soczewki poprawiały widzenie i dało się żyć.

Rządy, korporacje, organizatorzy życia publicznego zastanawiały się na tym jak zarządzać tym społeczeństwem składającym się nie tylko z żywych komórek, ale także układów scalonych i rozruszników. Produkcje wymiennych baterii szły pełna parą.

Matylda po raz kolejny wybrała się na obrady do Aten, gdzie Unia Stanów Autonomicznych (USA) zwołała konferencję na temat nowych dylematów w zarządzaniu globalnym.

Problem był naprawdę sporych rozmiarów – ilu osobom można docelowo wymienić stawy biodrowe, soczewki, węzły zatokowe, tchawice i Bóg jeden tylko wie co jeszcze!

Zastanawiano się czy kolekcję tych urządzeń mechanicznych, elektrycznych i optycznych będzie nadal można nazywać człowiek czy raczej będzie to jedynie zbiór części połączony współpracującymi ze sobą obwodami .

Problemem który niespodziewanie zaskoczył organizatorów Unii Stanów Autonomicznych (USA) był fakt, że nie dało się człowiekowi wymienić mózgu. Nowy wspaniały człowiek miał technicznie sprawne stawy, precyzyjnie skupiające światło soczewki, rytmicznie pobudzajże serca stymulatory, ale myślał niezgodnie z oczekiwaniami organizatorów życia społecznego, jeśli już oddawał się tej wyczerpującej czynności jakim było myslenie. Młode roczniki unikały myślenia jak ognia, w końcu przesuwanie palca po smartfonach nie było czynnością wymagającą angażowania zbyt wielu zwojów mózgowych! Starsi myśleli ale nie przekładało się ich myślenia na konkretne działania.

Sytuacja wymagała ponownego przejrzenia planów strategicznych i globalnego rozwoju Unii Stanów Autonomicznych. Departament Zarządzania Kryzysami Nadzwyczajnymi ( Extraordinary Crisis Management Department =ECMD ) postanowił wołać naradę w Atenach. Wszystkie narady w Brukseli kończyły się tymi samymi politycznie poprawnymi komunikatami, z których nie wynikało zbyt wiele praktycznych wniosków.

Pewne nadzieje budziły prace sekcji X95, która pracowała nad scenariuszem wielosektorowego kryzysu kontrolowanego.

Świat wirtualny stawał się coraz większą częścią świata realnego – dobry kryzys kontrolowany powinien więc składać się z elementów realu i wirtualu.

Dotychczasowe modele kryzysów z wykorzystaniem wojska, zbrojeń, czołgów, samolotów bojowych, rakiet i innych zabawek prawdziwych mężczyzn nie dawały dreszczyku emocji. Wszystko już było znane – wjadą czołgi do jakiegoś pechowego kraju wysłane w obronie demokracji, równości i innych dziwności przez Bardzo Dobrego Wuja, stacje telewizyjne pokażą tę dobroczynną akcję i na tym się skończy. To nie było nic nowego, podniecającego ani biznesowo ciekawego. Co więcej było monotonne i przewidywalne

Powstała koncepcja oznaczona kryptonimem # 3xC czyli

The Controlled Chimeric Crisis. Strukturę chimeryczną miała zapewnić mieszanka działań hakerów na wybrane sektory gospodarki i handlu oraz odpowiedni patogen uwolniony do przestrzeni publicznej. Sporządzono krótką listę najbardziej niebezpiecznych wirusów i bakterii. O palmę pierwszeństwa walczyły między sobą wirusy gorączki krwotocznej w paru jej odmianach z wirusami Ebola i Zika. Nie traciły nadziei na wygraną bakterie tularemii, brucelozy i cholery, ale w ostatecznym rozrachunku palmę pierwszeństwa i największego niebezpieczeństwa zdobyły laseczki wąglika.

Następny odcinek bloga

  Be the first to like this post
Join the conversation
0
Be the first one to comment on this post!
Up
Copyright @Photoblog.com