24/01/2020. Zaczęło się w Zakopanem (cz.30)

by Krystyna Knypl January. 24, 2020 66 views

Poprzedni odcinek

30. DOWCIPY i KABARETY

Halinka miała wiele talentów towarzyskich, a wśród nich była umiejętność opowiadania szmoncesów. Słowo to jest na tyle rzadko używane wspólcześnie, że warto przypomnieć jego znaczenie: szmocnes oznacza krótki dowcip o tematyce żydowskiej, zakończony nieoczekiwaną pointą

http://www.teatr-pismo.pl/archiwalna/index.php?sub=archiwum&f=pokaz&nr=691&pnr=37

# 1 Moja fotografia z wystawy starych rysunków o temtyce warszawskiej, którą kiedyś prezentowano na ogrodzeniu Ogrodu Botanicznego

# 1 Moja fotografia z wystawy starych rysunków o temtyce warszawskiej, którą kiedyś prezentowano na ogrodzeniu Ogrodu Botanicznego

Jeden z tych dowcipów był taki: na ramach okiennych w pociągach jest napis "nie wychylać się" . Jaki napis jest na ramach pociągów w Izraelu? Napis ten w Izraelu brzmi: "Wyglądaj, wyglądaj, będziesz ładnie wyglądał!" Opowiadała też, że w młodych latach przed wojną była zapytywana przez Żydów "Czy panienka nie jest z naszych?" - na to pytanie do dziś brak jest jednoznacznej odpowiedzi...

Dowcipy tego gatunku były także prezentowane w kabaretach zarówno przedwojennych jak i powojennych. Jednym z nich był kabaret "Dudek", który powstał w 1965 roku i mieścił się przy ulicy Nowy Świat 63 w Warszawie, w kawiarni "Nowy Świat" . Byłam na jednym z przedstawień z grupą kolegów z Akademii Medycznej. Na scenie kabaretu występowali Edward Dziewoński ("Dudek"), Jan Kobuszewski, Wiesław Michnikowski, Wiesław Gołas. Jednym z hitów Kabaretu "Dudek" była piosenka śpiewana przez Jana Kobuszewskiego "W Polskę idziemy drodzy panowie!", którą śpiewała nieomal cała Polska.

W tygodniu to jesteśmy cisi jak ta ćma,
W tygodniu to nam wszystko wisi aż do dna.
A jak się człowiek przejmie rolą, sam pan wisz,
To zaraz plecy go rozbolą albo krzyż.

W tygodniu to jesteśmy szarzy jak ten dym,
W tygodniu nic się nie przydarzy, bo i z kim?
I życie jak koszula ciasna - pije nas,
Aż poczujemy mus i raz na jakiś czas

W Polskę idziemy, drodzy panowie,
W Polskę idziemy,
Nim pierwsza seta zaszumi w głowie
Drugą pijemy.
Do dna, jak leci,
Za fart, za dzieci,
Za zdrowie żony.
Było, nie było...
W to głupie ryło,
W ten dziób spragniony.

Świat jak nam wisiał, tak teraz nie jest nam wszystko jedno,
Śledziem się przeje, kumpel się śmieje, dziewczyny bledną,
Świerzbią nas dłonie i oko płonie, lśni jak pochodnia
Aż w nowy tydzień świt nas wygoni, no, a w tygodniu...

W tygodniu, bracie, wolno goisz kaca fest,
Bo czy się stoi, czy się leży, jakoś jest.
W tygodniu kleją ci się oczy, boli krzyż,
A wyżej nerek nie podskoczy, sam pan wisz...

W tygodniu żony barchanowe chrapią w noc,
A ty otulasz ciężką głowę ciasno w koc,
I rano gapisz się na ludzi okiem złym,
Gdy nagle coś się w tobie budzi i jak w dym.

W Polskę idziemy, drodzy panowie,
W Polskę idziemy,
Nim pierwsza seta zaszumi w głowie
Do ludzi lgniemy.
Słuchaj, rodaku,
Cicho!
Czerwone maki, serce, ojczyzna,
Trzaska koszula, tu szwabska kula,
Tu, popatrz, blizna.

Potem wyśnimy sen kolorowy, sen malowany,
Z twarzą wtuloną w kotlet schabowy, panierowany,
My, pełni wiary, choć łeb nam ciąży, ciąży jak ołów,
Że żadna siła nas nie pogrąży... orłów, sokołów!

A potem znów się przystopuje i znów gaz,
I społeczeństwo nas szanuje, lubią nas.
Uśmiecha się najmilej ten i ów,
Tak rośnie, rośnie nasz przywilej świętych krów.

Niejeden to się nami wzrusza, słów mu brak,
Rubaszny czerep, ale dusza, znany fakt,
Nas też coś wtedy dołku ściska, wilgnie wzrok,
Bracia rodacy, dajcie pyska, równać krok.

Lewa!

W Polskę idziemy,
W Polskę idziemy, bracia rodacy!
Tu się, psia nędza, nikt nie oszczędza,
Odpoczniesz w pracy.
W pracy jest mikro, mikro i przykro,
Tu goudą spływa,
Cham lub bohater,
polska sobotnia alternatywa.

Gdy dzień się zbudzi i skacowani wstaną tytani
I znowu w Polskę, bracia kochani, nikt nas nie zgani.
Nikt złego słowa, Łomża czy Nakło,
Nam nie bałaknie
Jakby nam kiedyś tego zabrakło,
Nie... nie zabraknie...

https://www.tekstowo.pl/piosenka,wieslaw_golas,w_polske_idziemy.html

#2 "W Polskę idziemy dordzy panowie"

#2 "W Polskę idziemy dordzy panowie"

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=QNZLVdmOS1o

Do kawiarni "Nowy Świat" chadzała także Halinka po zakończeniu lekcji w Zasadniczej Szkole Zawodowej - mieszczącej się przy ulicy Emiliana Konopczyńskiego 4. Szkoła w latach 60 tych została przeniesiona na ulice Stalingradzką ( obecnie Jagiellońską).

@mimax2 /Krystyna Knypl, lekarz

Gazeta dla Lekarzy (GdL), redaktor naczelna & wydawca

specjalista chorób wewnętrznych i hipertensjologii

specjalista European Society of Hypertension

https://sites.google.com/site/myjournalismkrystynaknypl/

Join the conversation
0
Be the first one to comment on this post!
Up
Copyright @Photoblog.com